Na jakim etapie budowy domu można w nim zamieszkać?

Przeprowadzka do nowego domu to ważny moment w życiu rodziny. Gdy budowa domu zbliża się ku końcowi jesienią, warto zamiaszkać w nim jeszcze przed świętami. Czy na pewno zawsze jest to najlepszy czas, by zakończyć budowę domu i zasiedlić nowo zbudowaną siedzibę rodzinną?

Budowanie domu to proces, który jest rozciągnięty w czasie – rzadko bywa tak, że wprowadzamy się do domu, który jest wykonany w stopniu doskonałym i poza meblowaniem oraz doposażaniem go, nic już nie trzeba robić. Z tego rodzaju sytuacją mogą spotkać się jedynie ci szczęśliwcy, którzy kupili domy oddawane „pod klucz” i to w najwyższym, czyli najbogatszym standardzie wykończenia. Większość inwestorów jeszcze długo po przeprowadzce coś kończy, usprawnia i dodaje. Moment przeprowadzki nie zawsze jest oczywisty.

Budowanie domu – kiedy powiedzieć sobie dość!

Odpowiedź na pytanie, kiedy można uznać budowę domu za zakończoną nie jest prosta. Zazwyczaj bardzo nam śpieszno, żeby wreszcie zamieszkać w wymarzonym lokum. Gotowi jesteśmy przy tym przymknąć oko na nie zawsze dopracowane szczegóły i zaakceptować różne niewygody. Są jednak pewne etapy budowy domu, które muszą być dopięte na ostatni guzik. Najlepiej, aby większa część domu była już wykończona. Na dalszy plan można odłożyć jedynie wykończenie garażu oraz poddasza, które powinno jednak być już ocieplone i zaizolowane folią paroizolacyjną (jeśli technologia tego wymaga). Przynajmniej jedna toaleta i jedna łazienka powinny być wykończone i wyposażone w  funkcjonujące sprzęty. Oprócz wodnej i kanalizacyjnej powinny też działać pozostałe instalacje – gazowa (jeśli ją przewidziano), grzewcza, wentylacyjna, teleinformatyczna. Nie musi być natomiast instalacji alarmowej – z nią można poczekać. W budynku nie może zabraknąć elementów zapewniających nam poczucie bezpieczeństwa, takich jak balustrady przy schodach, tarasach i balkonach. Do wygodnego korzystania z domu nie jest potrzebny pięknie zagospodarowany ogród. Nawet nawierzchnia podjazdu, ścieżek czy tarasu nie musi być już gotowa. Prace wokół domu można spokojnie kontynuować po przeprowadzce. Posesja powinna być  jednak ogrodzona.

Co za wcześnie, to niezdrowo

Wprowadzenie się na  zbyt wczesnym etapie budowy domu może mieć negatywne skutki. Przede wszystkim należy pamiętać, że zanim budynek zostanie wykończony od wewnątrz i na zewnątrz powinien trochę odczekać. Musi bowiem zakończyć się okres jego osiadania. Jego pierwszy, najgroźniejszy etap trwa z reguły około 4 miesięcy. Może to być czas zimowego przestoju po doprowadzeniu budynku do stanu surowego zamkniętego. Zbytni pośpiech z wykańczaniem sprawi, że na tynkach i wylewkach mogą pojawić się spękania. Dom, jeśli był wykonany w technologii murowej, powinien też odeschnąć. Dotyczy to zaprawy spajającej elementy murowe. Wyjątek stanowią tu nowoczesne zaprawy w postaci piany, takie jak np. Porotherm Dryfix, która nie trzyma wilgoci.

Podobna zasada dotyczy mokrych prac wykończeniowych. Po ich przeprowadzeniu nie wolno przystępować zbyt prędko do montażu elementów drewnianych lub drewnopochodnych takich jak posadzki, schody, drzwi wewnętrzne. Kiedy można się za to zabrać? Najlepiej po upływie 2-3 miesięcy. Tyle zazwyczaj trzeba, aby odparowała wilgoć z tynków i wylewek. Czasem trwa to szybciej, jeśli jest zapewnione ogrzewanie i właściwa wentylacja budynku. Ostateczny werdykt można wydać po sprawdzeniu przegród wilgotnościomierzem. Urządzenie to wskaże poziom wilgotności tynków lub podkładów podłogowych. Zazwyczaj nie powinien on przekraczać 1,5-2%. Prace wykończeniowe warto prowadzić,  gdy dom jest już ogrzewany i wentylowany. Najlepiej zaplanować je na okres wiosenny lub wczesnojesienny.

Najlepsza pora na przeprowadzkę

Można uznać, że jest to lato lub jesień. Wiele osób decyduje się zasiedlać dom w wakacje, ponieważ wykorzystuje do tego swój urlop. Z reguły też dzieci spędzają czas na koloniach, obozach lub z dziadkami i nie przeszkadzają, ani nie są narażone na niewygody związane z przeprowadzką. Zaletą letnich dni jest to, że późno robi się ciemno. Przeprowadzka jesienią też ma swoje atuty. Najważniejszy to fakt, że zbliżające się święta Bożego Narodzenia motywują do przyśpieszenia zalegających prac wykończeniowych. Chcemy wszystko sfinalizować przed Gwiazdką, aby móc je spędzić w nowym domu czy też zaprosić na święta rodzinę lub znajomych. Spotkać się można również z taką opinią, że letnie miesiące lepiej poświęcić na prace budowlane i wykończeniowe, aby po jesiennej przeprowadzce budowa domu została sfinalizowana w najdrobniejszych szczegółach.

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.