kobieta_na_budowie
W serwisie od: 2016-07-30 15:06:33

Dodaj do obserwowanych

 

Wtorek, 4 kwietnia 2017, 18:03:09

kobieta_na_budowie

Ogrzewanie podłogowe jest już skończone. Teraz tylko wylewka i możemy się urządzać :D  
zobacz wpis
  • Logo

    Niedziela, 15 października 2017, 10:45:15

    damian1104 ogrzewanie podłogowe robilscie we wszystkich pomieszczeniach ?

  • Logo

    3 godzin temu

    Mariola i Michał czy macie jeszcze tradycyjne grzejniki?

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (10)
 

Piątek, 24 marca 2017, 15:15:12

kobieta_na_budowie

Drodzy inwestorzy! Czy pod drzwiami wejściowymi trzeba podmurować otwór cegłą? Czy można po prostu ułożyć tam styropian, tak jak na całej powierzchni domu i zrobić wylewkę? Dziś mi pan z ekipy hydraulików powiedział, że lepiej podmurować, bo drzwi są ciężkie. Ale przecież meble ważą więcej, a jakoś się nikomu styropian na podłodze nie ugina. I teraz nie wiem co zrobić, bo planowaliśmy tam dać styropian i wylewkę, identycznie jak na całym domu.
zobacz wpis
  • Logo

    Wtorek, 3 października 2017, 21:52:41

    comando U nas pod drzwiami jest styrodur

  • Logo

    3 godzin temu

    Mariola i Michał dokładnie jak u comando , u nas również styrodur

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (5)
 

Wtorek, 14 marca 2017, 08:40:24

kobieta_na_budowie

Mamy to! Skończyliśmy tynkowanie. Tynk tradycyjny cementowo-wapienny, gładzi nie będziemy robić. Przed gruntowaniem wyczyścimy ściany papierem ściernym, by wyglądały tak, jakby była na nich gładź, ale na dobrą sprawę nie ma konieczności, bo i tak są one dość gładkie.  
zobacz wpis
  • Logo

    Wtorek, 3 października 2017, 21:51:17

    comando Beato, szkoda, że zmieniłaś projekt, bo wykusz bardzo ładnie wygląda.

  • Logo

    2 godzin temu

    Mariola i Michał a ja wole tradycyjnie :)

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (4)
 

Niedziela, 5 marca 2017, 15:28:01

kobieta_na_budowie

Nasza budowa też coraz bardziej się rozkręca. Pogoda wreszcie dopisuje, więc można spokojnie działać dalej. Instalacja wodno-kanalizacyjna się robi. Hydraulik miał zdążyć przed jutrem, bo zaczynamy tynkowanie, ale się nie wyrobił. Teraz dwie ekipy muszą się jakoś pogodzić. A wiecie, że nasz hydraulik rzadko kiedy rozkłada rurki od wody i kanalizacji przed tynkami? Robi jedynie to, co być musi, żeby przykryć tynkiem. Twierdzi, że w przeciwnym razie tynkarze mu niszczą i przesuwają wszystko, a on musi mieć co do  milimetra. Spotkaliście się z czymś takim? Po więcej zdjęć zapraszam do siebie: https://wredniaknabudowie.blogspot.com/2017/03/demolka-w-moim-domu-kilka-dni-temu.html?showComment=1488704343829#c6877916133910799091   
zobacz wpis
  • Logo

    Wtorek, 7 marca 2017, 14:22:54

    kobieta_na_budowie A widzicie, czyli jednak. Ja szczerze powiedziawszy byłam zaskoczona tym. Najważniejsze, by każdemu się dobrze pracowało, bo wtedy będzie wszystko porządnie zrobione :)

  • Logo

    Niedziela, 15 października 2017, 12:40:10

    comando Nasz też przed tynkami tylko wykuwa w ścianie, a rurki rozprowadza po tynkach.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (4)
 

Niedziela, 5 lutego 2017, 16:08:40

kobieta_na_budowie

Z małym poślizgiem, ale zaczęliśmy instalację elektryczną.
Więcej zdjęć można zobaczyć na:
http://wredniaknabudowie.blogspot.com/2017/02/instalacja-elektrycznana-parterze.html  
zobacz wpis
  • Logo

    Poniedziałek, 6 lutego 2017, 20:44:15

    kobieta_na_budowie Też mam nadzieję, że my będziemy zadowoleni, bo firma ma długi staż więc pewnie "kaszany" nie robią. Zresztą tynkowali u mojego kuzyna i podoba nam się.

  • Logo

    Niedziela, 15 października 2017, 10:45:44

    damian1104 instalacja robiona po scianach ?

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (5)
 

Czwartek, 15 grudnia 2016, 17:16:09

kobieta_na_budowie

Po długim czekaniu i niepewności wywołanej przez niskie temperatury, mamy wreszcie okna. Niby producenci pianek twierdzą, że można ich używać nawet przy -10°C, ale ekipa, która nam montowała okna, nie podejmuje się przy temperaturze niższej od 0°C. Kolejny krok do przodu!  

zobacz wpis
  • Logo

    Poniedziałek, 19 grudnia 2016, 16:42:52

    kobieta_na_budowie @lorekpawel Okna w środku także są antracytowe. @Beata_87 To są okna na profilach Veka Softline 82, 3 szyby i 7 komór. Firma produkująca KNS Śląska Fabryka Okien.

  • Logo

    Środa, 21 grudnia 2016, 12:41:04

    Beata_87 Bardzo dziękuję za informację :-)

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (6)
 

Środa, 19 października 2016, 20:31:45

kobieta_na_budowie

Podłoga na naszym strychu już prawie jest gotowa. Mąż z bratem tak się przyłożyli do pracy, że w ciągu jednego dnia wykonali 3/4 strychu. Na zdjęciach widać efekty. Mam do Was pytanie, bo może ktoś jest bardziej zorientowany w tym temacie. Planowaliśmy, by na strychu deski przykryć wykładziną. Ale po przemyśleniu stwierdziliśmy, że wtedy zablokujemy możliwość przedostawania się pary, bo jednak wykładzina jej nie przepuści, inaczej niż deski, które jakby nie były położone, to zawsze mają szczeliny. Zwłaszcza, że po zdjęciu szalunku wyschły i nie we wszystkich miejscach idealnie się schodzą. Co o tym myślicie? Położyć wykładzinę czy to kiepski pomysł?
zobacz wpis
  • Logo

    Czwartek, 22 grudnia 2016, 10:47:46

    Czarek Murarz mi powiedział że to zawsze jakieś zabezpieczenie dla cegły. Ale co miał namyśli, nie wiem... Może ekspert budowlany mógłby się wypowiedzieć czy konieczne jest tynkowanie ścian na strychu i co za tym idzie? napisze do eksperta:)

  • Logo

    Czwartek, 22 grudnia 2016, 10:54:12

    kobieta_na_budowie ok, daj znać jak się coś dowiesz :)

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (9)
 

Czwartek, 13 października 2016, 17:22:32

kobieta_na_budowie

Po kilku dniach zmagań, dodatkowo utrudnianych przez pogarszającą się pogodę, deski pozostałe po szalunku zostały wyczyszczone. Poległy przy nich dwie stalowe szczotki z grubym splotem. Teraz wszystko zostanie zaimpregnowane z każdej strony, nie tylko z góry i z dołu, ale też po bokach. Impregnacje powtórzymy dwukrotnie.
zobacz wpis
  • Logo

    Niedziela, 16 października 2016, 08:40:23

    kobieta_na_budowie Nie idzie źle. Pierwsza warstwa impregnatu została położona pędzlem w ciągu dwóch popołudni, więc i drugą tak samo mąż zrobi. O opryskiwaczu myśleliśmy. ale za dużo wynoszenia by było, bo deski są w domu, żeby nie mokły. U nas praktycznie co 2 dni, a czasem i co dzień pada ;/

  • Logo

    Niedziela, 15 października 2017, 12:41:16

    comando Fajny pomysł z tym opryskiwaczem. Szkoda, że ja na to nie wpadłem, kiedy impregnowałem deski na strop.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (3)
 

Piątek, 30 września 2016, 09:31:08

kobieta_na_budowie

Skorzystaliśmy z podpowiedzi innych użytkowników forum i mąż rozpoczął dziś czyszczenie desek z betonu. Jak na radzie druciana szczotka na szlifierce spisuje się świetnie. Dziękujemy za poradę :) Stwierdziliśmy, że nie będziemy czyścić desek zupełnie na gładko. Wyczyścimy je jedynie z betonu i zaimpregnujemy. A po przybiciu na strychy, na podłodze rozłożymy wykładzinę, bo akurat mamy zbyteczną i idealnie się tam przyda. Na strychu nie musi być idealna podłoga, grunt by była jakakolwiek. Przy okazji, sąsiad zauważył jak mąż czyścił deski i spytał po co nam one. Podpowiedział nam dość dobre rozwiązanie na podłogę na strychu - przybić płyty OSB. Ciekawy pomysł, ale po co płacić za płyty mając kilka kubików raz użytych desek. Tak przynajmniej mamy poczucie, że nic się nie marnuje.
zobacz wpis
  • Logo

    Piątek, 30 września 2016, 20:09:10

    To_mek Też jestem zdania, że jeśli coś można wykorzystać, to nie powinno się tego marnować. I pomysł ze szczotką drucianą okazał się trafiony.

  • Logo

    Niedziela, 15 października 2017, 12:38:43

    comando O, właśnie. Widać, że sprawnie to poszło.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (4)
 

Wtorek, 20 września 2016, 14:08:09

kobieta_na_budowie

Jaki jest najlepszy sposób na wyczyszczenie desek z szalunku? Potrzebuję porady dobrej duszy, która czyściła lub wie jak wyczyścić deski z szalunku. Szukam podpowiedzi, jaką kupić szlifierkę, nie za drogą, ale też nie taką, która padnie po wyczyszczeniu kilku desek. Jaką tarczę dać do czyszczenia desek? Czy beton trzeba zetrzeć wcześniej w inny sposób, żeby nie niszczyć tarczy, a dopiero później szlifować wstępnie oczyszczone deski?
zobacz wpis
  • Logo

    Niedziela, 15 października 2017, 12:38:20

    comando Szczotka druciana na szlifierce daje radę.

  • Logo

    2 godzin temu

    Mariola i Michał ale szczotka z grubym drutem najlepiej kręcona

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (17)
 

Czwartek, 15 września 2016, 14:36:38

kobieta_na_budowie

Balkony warto zabezpieczyć przed jesienią, by nie namakały. W przeciwnym razie w beton będzie wsiąkać woda i dostawać się do środka domu. Będzie to również skutkowało przemakaniem ścian. Postanowiliśmy już teraz przykryć balkony folią, chociaż na razie jest pogodnie, ale lada moment deszczowa pogoda może pojawiać się częściej. Pod folię warto podłożyć na przykład deski, by woda mogła spływać i nie zatrzymywała się na balkonie. Oczywiście na koniec trzeba ją dobrze przycisnąć, żeby nie została zdmuchnięta przez wiatr. Przy okazji balkonu, chciałam poruszyć jeszcze jeden temat. Niedawno rozmawialiśmy z panem zajmującym się wylewkami. Spytałam go, jakim styropianem ocieplić balkony przed wykonaniem wylewki. Pan natomiast poddał nam całkiem interesujący pomysł. Mianowicie, stwierdził, by w ogóle nie robić wylewki na balkonach. Proponuje nam, by ocieplić je grubszym styrodurem około 15 cm, zatopić siatkę i na to położyć płytki. Jak dla mnie wydaje się to racjonalne, bo każdy dodatkowy centymetr styropianu to większa termoizolacja. Przy wylewce styropian mógłby mieć maksymalnie 10 cm grubości. Zastosowanie samego styroduru o grubości 15 cm szczególnie korzystnie wyjdzie w przypadku balkonu nad wykuszem, gdzie dodatkowa warstwa ocieplenia będzie lepiej chroniła przed stratami ciepła, czego bałam się najbardziej w tym przypadku. Musimy to jeszcze skonsultować ze znajomym panem, który wykonuje balkony i poradzić się czy takie rozwiązanie będzie dobre. A jak Wam się wydaje? Jak zamierzacie rozwiązać kwestię ocieplenia balkonu nad wykuszem we własnym domu, jeśli macie wykusz?
zobacz wpis
  • Logo

    Wtorek, 27 września 2016, 20:06:53

    To_mek Super jest mieć własne drewno, ile to kosztów odpada. A taka szafa z prawdziwego drewna to będzie się zapewne prezentować rewelacyjnie.

  • Logo

    Środa, 28 września 2016, 08:09:28

    kobieta_na_budowie Taką mam właśnie nadzieję, że ta szafa będzie bardzo ładna. Martwi mnie tylko to, że wiatrołap jest trochę wąski, a wnęka, gdzie będzie szafa ma zaledwie 55 cm i obawiam się, że to trochę mało, by swobodnie powiesić wieszak, ale zobaczymy co się da zrobić. Najwyżej stolarz będzie musiał wymyślić jakiś inny sposób na wieszaki, a nie prowadnicę równolegle do tylnej ściany szafy.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (17)
 

Środa, 14 września 2016, 16:53:08

kobieta_na_budowie

Tynk cementowo-wapienny czy gipsowy? Uważam, że jest to spory dylemat, bo każde z tych rozwiązań ma zarówno zalety jak i wady. Tradycyjny tynk cementowo-wapienny jest wykonany, jak wskazuje jego nazwa, z cementu i wapna, a do tego jeszcze piasku i oczywiście wody. Piasek sprawia, że po nałożeniu tynk ma chropowatą powierzchnię, co dla niektórych osób nie jest estetycznym wykończeniem ścian, dlatego decydują się na wykonanie gładzi. Moim zdaniem jest to jednak jedyna wada tradycyjnego tynku. Za to rekompensuje ją wiele zalet. Mianowicie, tradycyjny tynk jest paroprzepuszczalny, więc para wodna może przenikać przez mury, pod warunkiem, że na zewnątrz też jest paroprzepuszczalne ocieplenie. Znaczna domieszka wapna ma działanie grzybobójcze, dlatego jest mniejsze prawdopodobieństwo, że na tradycyjnym tynku pojawi się pleśń lub grzyb. Poza tym, tynk cementowo-wapienny odznacza się bardzo dużą odpornością na uszkodzenia mechaniczne i to przemawia do mnie najbardziej. Jego zalety sprawiają, że idealnie nadaje się do pomieszczeń narażonych na wilgoć oraz takich, gdzie łatwo uszkodzić powierzchnię ściany, czyli są to: kuchnie, łazienki, kotłownie, klatki schodowe czy garaże i inne pomieszczenia gospodarcze. Obecnie zdecydowanie większym zainteresowaniem cieszą się tynki gipsowe, o których mówi się, że są ekologiczne i zdrowe, ponieważ mają zdolność pochłaniania wilgoci, gdy jest jej w powietrzu zbyt dużo i oddawania, kiedy wilgotność powietrza zmniejsza się. W tynku gipsowym stosowany jest piasek kwarcowy, który nie powoduje chropowatości ścian, dlatego nie ma potrzeby wykonywania gładzi. Tynk gipsowy jest „cieplejszy”, ponieważ ma niższy współczynnik przenikania ciepła od tradycyjnego tynku, a jak zapewne wiecie, im jest on niższy, tym lepiej. Jego wadą jest natomiast znaczna podatność na uszkodzenia mechaniczne i mała odporność na stałe zawilgocenie powietrza. Przy zawilgoceniu utrzymującym się przez dłuższy czas na poziomie około 80%, traci on swoje właściwości. Minusem może być także to, że stal bez zabezpieczenia antykorozyjnego może rdzewieć mając kontakt z tynkiem gipsowym. Zestawienie plusów i minusów obu rodzajów tynku stwarza konieczność zastanowienia się nad wyborem. U nas wybór był dość prosty, bo polecono nam firmę, która w ogóle nie zajmuje się wykonywaniem tynku gipsowego. Mąż początkowo nie był zadowolony, bo jemu jednak bardziej podobają się gładkie ściany. Mnie, może nie przeszkadzałby tak bardzo widoczny piasek, ale tynk musi być wykonany porządnie i równo. Obejrzeliśmy efekty pracy firmy, którą nam polecono i podoba nam się. A na piasek, albo raczej jego pozbycie się, mamy sposób. Można go po prostu zetrzeć ze ścian. Mąż zadeklarował się, że doprowadzi nasze ściany do gładkości, więc trzymam za słowo, ewentualnie mogę trochę mu pomóc, by wzmocnić mięśnie bicepsa ;) A na jaki tynk wewnętrzny Wy się decydujecie?
zobacz wpis
  • Logo

    Niedziela, 15 października 2017, 12:41:52

    comando U nas jest cementowo-wapienny, bez gładzi i jak dla nas efekt zadowalający.

  • Logo

    2 godzin temu

    Mariola i Michał my mamy cementowow wapienny + zacierany kwarcem i wygląda jak gładz, a po malowaniu nie do odróżnienia

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (14)
 

Wtorek, 13 września 2016, 08:10:04

kobieta_na_budowie

Zatapianie siatki zbrojeniowej na styrodurze. Po wykonaniu ocieplenia fundamentów styrodurem pytaliśmy murarzy czy należy od razu nałożyć na niego klej i siatkę zbrojeniową. Nasi fachowcy stwierdzili, że nie jest to konieczne, bo nic się ze styrodurem nie stanie do momentu, gdy zostanie wykonana elewacja i należy jedynie przysypać go ziemią do pewnej wysokości. Folia kubełkowa nie jest potrzebna, jeśli w ziemi nie znajdują się kamienie, które mogłyby uszkodzić styrodur. Posłuchaliśmy murarzy i mąż przysypał styrodur tam, gdzie było to możliwe i konieczne na tę chwilę. Niestety ostatnio zauważyłam niepokojącą rzecz. Mianowicie, od strony południowej i zachodniej styrodur zaczął blaknąć i mięknąć, od wschodu też stawał się bardziej miękki, a od północy było wszystko w porządku. Bardzo mnie to zaniepokoiło, więc szybko wezwałam swojego brata, by jednak położył siatkę i zabezpieczył wszystko klejem do zatapiania siatki. Teraz żałuję, że nie poradziliśmy się kogoś, kto ma większe pojęcie o styropianach, bo zapewne kazałby nam od razu położyć siatkę i klej. W miejscach, gdzie styrodur był przykryty ziemią, zachował swoje właściwości, więc po prostu zaczęło go niszczyć słońce tam, gdzie najbardziej był narażony na jego oddziaływanie. A dlaczego nie zasypaliśmy całego styroduru ziemią? Bo z tyłu domu będzie taras, na który nie mamy jeszcze pomysłu i nie chcemy nasypać tam ziemi, by później okazało się, że trzeba ją zebrać i wywieźć, bo nie będzie potrzebna, a z przodu trzeba było wykonać przyłączenie szamba, więc też nie za bardzo pasowało nam przysypanie ziemią, bo koparka i samochód ciężarowy mogłyby mieć utrudnione pole manewru. W dodatku styrodur został przyklejony nie tylko na fundamencie, ale także na pierwszej cegle i sięga on mniej więcej do poziomu, gdzie będzie podłoga w naszym domu. Warstwa około 20-25 cm od góry zostanie oklejona kamieniem elewacyjnym, dlatego też nie możemy przysypać całego styroduru ziemią. Teraz, jestem pewna, że nic się nie wydarzy, bo klej do zatapiania siatki wystarczająco chroni styrodur przed działaniem warunków atmosferycznych, zwłaszcza słońca, bo woda mu nie szkodzi. Mam jedynie nadzieję, że opóźnienie w zatopieniu siatki zbrojeniowej nie wpłynęło znacząco na wodoszczelność styroduru. Wprawdzie od strony południowej i tak musimy położyć folię, ponieważ taras na pewno będzie wykonany z kostki i musimy w jakiś sposób zabezpieczyć styrodur, by nie został uszkodzony przez kamienie zagęszczane pod jej położenie, a klej i siatka są niewystarczającym zabezpieczeniem od takich uszkodzeń mechanicznych, więc będzie tam dodatkowa izolacja przeciwwilgociowa. Pocieszają mnie tylko słowa mojego brata w odpowiedzi na moją panikę: „Co się przejmujesz, woda Ci się do piwnicy nie wleje”. Uf, dobrze że nie mamy piwnicy :) Żarty, żartami, ale jeśli też będziecie przyklejać kamień elewacyjny na styrodurze, to nie czekajcie z położeniem siatki i kleju, tylko zróbcie to od razu, tak dla pewności.
zobacz wpis
  • Logo

    Czwartek, 22 września 2016, 08:40:20

    kobieta_na_budowie Tak, musimy obsypać cały. Ale nie będziemy wyrównywać, by mieć płaski teren, bo mamy dom sporo podniesiony, żeby nas w razie czego nie zalało. Zrobimy taką skarpę naokoło. Gdybyśmy chcieli zrobić sobie równy teren, to musielibyśmy wsypać tam pewnie setki ton ziemi i wtedy nasza działka byłaby przynajmniej 50 cm wyżej niż dwie sąsiednie, a tak nie możemy zrobić, bo z kolei my będziemy zalewać sąsiadów. Ale widziałam wiele domów właśnie na takiej skarpie, a reszta ogrodu była niżej. I ze względu na projekt też tak musimy zrobić, bo mamy zaprojektowane schody - 3 stopnie, więc to musi być. Chyba nie moglibyśmy dokonać zmian, by się wchodziło do domu po prostym, bez schodów lub po jednym schodku. A z tyłu, tu gdzie widać na zdjęciu, będzie taras. I też go obsypiemy robiąc skarpę, żeby po schodach można było zejść do ogrodu.

  • Logo

    Niedziela, 15 października 2017, 12:42:53

    comando No tak, trzeba było to zrobić od razu.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (16)
 

Poniedziałek, 12 września 2016, 08:24:43

kobieta_na_budowie

Zastawianie otworów okiennych jest bardzo ważną rzeczą, jeśli nie decydujemy się na wstawianie okien przed zimą. Szczególnie ważne jest to w budynkach, które nie mają betonowego stropu na poddaszu lub deskowania dachu. W takim przypadku część otworów okiennych musi być zastawiona tuż po wykonaniu pokrycia dachowego, nie można z tym zwlekać. Zanim przed zimą zastawimy wszystkie otwory okienne i drzwiowe, należy w pierwszej kolejności, tuż po wykonaniu dachu zastawić te usytuowane w kierunku, z którego najczęściej wieje wiatr. Pozostałe mogą być otwarte, by ściany schły. Jest kilka sposobów zastawiania otworów okiennych, na przykład: deskami, cegłami lub folią czy przepuszczalną tkaniną, by zapewnić przewiew. Zastawiając otwory okienne w budynku bez stropu należy pamiętać, aby nie doszło do sytuacji, że wiatr dostanie się do środka dużym otworem, a będzie „opuszczał go” małym. W takiej sytuacji istnieje ryzyko podniesienia i uszkodzenia dachu, gdy powietrze zacznie się rozprężać, bo do środka budynku dostaje się byt duża jego ilość, by mogło ono równomiernie wydostawać się na zewnątrz. Tuż po wykonaniu dachu, zastawiliśmy z mężem otwory okienne na poddaszu od strony zachodniej i południowej. Pozostałe zostały otwarte. Niestety nie za bardzo mieliśmy pomysł, jak to zrobić. Deskami byłoby najlepiej, zwłaszcza, że z szalunków zostało ich mnóstwo, ale nikt nie miał czasu pokazać młodym i niedoświadczonym budowniczym, jak to powinno wyglądać. Dlatego postanowiliśmy w celu zastawienia otworów użyć membrany dachowej. Wykonaliśmy ramę z desek, którą przybiliśmy do ścian, a do niej membranę. Materiału nie wystarczyło na wszystkie okna i resztę zastawiliśmy w podobny sposób, ale zamiast membrany zastosowaliśmy zwykłą folię. Myśleliśmy, że nasze prowizoryczne zabezpieczenie wytrzyma do czasu, gdy ktoś pokaże nam sposób zastawiania otworów okiennych deskami. Niestety jeszcze następnego dnia wiał porywisty wiatr i nasze zabezpieczenie poległo przy pierwszym silniejszym podmuchu. Dobrze, że moi rodzice mieszkający obok zareagowali w porę i szybko wykonali zabezpieczenie z desek. O ile membrana dachowa zdała egzamin, o tyle folia niestety nie. Może gdyby była grubsza, to wytrzymałaby tę wietrzną pogodę. Ostatecznie okna zostały zastawione deskami, jak na załączonych zdjęciach. Pamiętajcie, by dobrze zabezpieczyć poddasze, tuż po wykonaniu dachu, jeśli nie macie stropu. Nie zajmuje to wiele czasu, ale pozwala zachować spokój podczas wietrznej pogody. Zastawiając otwory okienne trzeba zadbać o zachowanie niewielkich szczelin, które umożliwią utrzymywanie cyrkulacji powietrza w budynku. Niektórzy zadają sobie pytanie czy jest sens w ogóle zastawiać otwory okienne i drzwiowe na zimę. Myślę, że tak, bo wtedy ograniczamy możliwość dostania się do środka śniegu czy deszczu, które będą powodowały namakanie budynku. Zostawiając otwarte otwory okienne i drzwiowe narażamy się także na wizyty nieproszonych gości, którzy może niczego nie ukradną, bo nie zostawimy w środku wartościowych przedmiotów, ale mogą zdemolować budynek, a o takich przypadkach czasem się słyszy.
zobacz wpis
  • Logo

    Czwartek, 15 września 2016, 15:10:16

    kobieta_na_budowie Mamy nadzieję, że zdążymy na zimę przyszłego roku. A jak nie, to będzie poślizg ;) Na razie wszystko ładnie nam się układa i jedna ekipa za drugą wchodziła, bez większych przestojów. Teraz chcemy, by dom trochę osiadł i odczekał, bo powstał w 2 miesiące.

  • Logo

    Sobota, 17 września 2016, 06:58:29

    comando Z zastawianiem otworów okiennych lepiej nie zwlekać. Pomiędzy deskami jest przewiew, więc ściany schną, a dom można uchronić przed wiatrem. Zupełnie inaczej jest przy betonowym stropie, bo wtedy nie ma czego uszkodzić.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (25)
 

Piątek, 9 września 2016, 17:21:22

kobieta_na_budowie

Przedwczoraj kanalizacja naszego domu została podłączona do betonowego zbiornika na nieczystości ciekłe. Miało to być wykonane dopiero po 15 września, ale pogoda spłatała figla deszczem i niestety do nikogo nie dało się wjechać ciężkim sprzętem, a u nas grunt nie jest podatny na podmakanie, więc bez problemu koparka i samochód ciężarowy mogły wjechać. O zbiorniku już pisałam, że ma 10 m3. Jest to największy zbiornik, jaki mogliśmy zamontować, aby spełniać przepisy prawa budowlanego w zakresie odległości włazu i kominka wentylacyjnego od okien, drzwi, ciągów komunikacyjnych i sąsiedniej działki. Przy okazji opisywania szamba warto wspomnieć o wysokości usytuowania rury odprowadzającej nieczystości z domu. Nie powinna być zamontowana zbyt nisko, bo wymusiłoby to konieczność bardzo głębokiego osadzenia szamba. Jeśli rura jest zamontowana nisko, a zbiornik na stosunkowo niewielkiej głębokości, wówczas wlot nie znajduje się pod samą pokrywą, a to rodzi pewne komplikacje. Po pierwsze, w takiej sytuacji szambo nie wypełnia się całkowicie, a co za tym idzie, trzeba je częściej opróżniać. Po drugie, w momencie, gdy poziom nieczystości ciekłych wewnątrz zbiornika podniesie się ponad poziom osadzenia wlotu, będzie dochodziło do cofania się jego zawartości. Dalej nie trzeba tłumaczyć, co się stanie. Rurę najlepiej osadzić na takiej wysokości, by była przykryta 40-50 cm warstwą ziemi. Ona nie musi znajdywać się poniżej poziomu przemarzania, ponieważ woda nie będzie w niej płynąć czy stać non stop. Warto, by była nieco większa, by w razie przymarznięcia do jej ścianek nieczystości, nie zatkała się. U nas zastosowano rurę 160 mm. Trzeba także pamiętać, by rura odpływowa do momentu zamontowania szamba i jej podłączenia do zbiornika, była zabezpieczona przed dostawaniem się do środka małych zwierzątek. U nas murarze zabezpieczyli rurę deską. Teraz pozostaje tylko wyrównać teren, chociaż i tak życzliwy pan operujący koparką wyrównał największe nasypy ziemi, by mąż nie musiał przenosić jej ręcznie z większych nasypów.
zobacz wpis
  • Logo

    Środa, 14 września 2016, 22:01:17

    To_mek Kanalizacja miejska w wielu zakątkach to dalej marzenie, niestety. Może za kilka lat wykonają przyłączenie także do Was. Chociaż na terenach wiejskich kanalizacja nie zawsze jest pozytywnie odbierana przez mieszkańców. Wtedy są wyższe opłaty za wodę, a jeśli ktoś ma gospodarstwo rolne, to cała pobierana przez niego woda nie wraca do kanalizacji. Zwłaszcza w przypadku hodowli zwierząt, które wody piją dziennie bardzo dużo, a te "ścieki" przez nie wytwarzane są naturalnym nawozem i to do kanalizacji nie wraca.

  • Logo

    Czwartek, 15 września 2016, 07:52:53

    kobieta_na_budowie W takich przypadkach, gdzie ktoś ma gospodarstwo rolne, to chyba są dwa liczniki. Opłata z kanalizacją jest wtedy pobierana tylko z tego w domu, a w budynku gospodarczym płaci się tylko za wodę. Ale pewna co do tego nie jestem. Zobaczymy jak pójdzie kanalizowanie naszej gminy. Może za kilkanaście lat się doczekamy.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (10)
 

Środa, 7 września 2016, 11:08:28

kobieta_na_budowie

Ciepły montaż okien. Mostki termiczne są zmorą każdego współczesnego inwestora. Staramy się je wyeliminować na każdym kroku, aby zaoszczędzić na ogrzewaniu. Często uszczelniamy ściany, a nie zdajemy sobie sprawy, że najwięcej ciepła „ucieka” z naszego domu właśnie wokół okien. Doskonale widać to na nagraniach z kamer termowizyjnych (oglądałam i jestem przerażona). Monterzy okien polecają rozwiązanie, które pozwoli nam zaoszczędzić energię cieplną, a jest nim ciepły montaż okien. Można dokonywać go na różne sposoby. Jednym z nich jest montaż okien w warstwie ocieplenia. Polega on na tym, że z profili wykonanych ze sztywnego poliuretanu z dodatkami tworzy się ramę dopasowaną do otworu okiennego. Profile do ściany są przyklejane klejem montażowym i mocowane dodatkowo wkrętami. Mur należy wcześniej zagruntować, by uzyskać maksymalną przyczepność. Rama z profili zostaje dodatkowo ocieplona poprzez naklejenie klina izolacyjnego z polistyrenu ekspandowanego. W tak przygotowaną ramę montowane jest okno, ale najpierw wokół niej nakleja się taśmę rozprężną, by zwiększając swą objętość wypełniła przestrzeń pomiędzy murem a ramą. Innym sposobem jest ciepły montaż w technologii SWS z użyciem taśm paroszczelnej i paroprzepuszczalnej. W takim montażu od wewnętrznej strony na ościeżnicy przykleja się taśmę paroszczelną, a od zewnętrznej paroprzepuszczalną. Dalej należy ustawić ościeżnicę i unieruchomić za pomocą klinów oraz zamocować przy zastosowaniu kotew. Na zagruntowane i suche ościeże przykleja się taśmę paroprzepuszczalną. Szczelinę powstałą pomiędzy ościeżem a ościeżnicą całkowicie wypełnia się sprężystym materiałem izolacyjnym (piankami poliuretanowymi). Po utwardzeniu piany, jej nadmiar jest odcinany, tak by nie uszkodzić taśmy. Na koniec do ościeża przyklejana jest taśma paroszczelna. Wszystko to brzmi zachęcająco, zwłaszcza dla kogoś, kto chce uchronić się od mostków termicznych. W salonach z oknami pytaliśmy o taki montaż. Zaproponowano nam ten drugi sposób. Był wychwalony przez sprzedawców okien jako sposób montażu z samymi plusami. Jego cena to dwukrotność zwykłego montażu (w cenę zostaje wliczony materiał). Zaczęliśmy jednak pytać innych fachowców, niekoniecznie od okien, co oni na to. Nasz murarz stwierdził, że to tylko wyciąganie pieniędzy od klientów. Jeśli byłoby to zrobione umiejętnie, to może by coś dało, ale firmy montujące okna przeważnie robią to, aby zrobić, niekoniecznie dokładnie. Nasz pan od ogrzewania też jest sceptyczny względem tego rozwiązania i polecił nam oklejenie samodzielnie otworów najcieńszym styrodurem. Niedawno spytaliśmy kolejnego budowlańca o jego zdanie i także uważa, że nie warto w to inwestować. Ja początkowo byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona do ciepłego montażu okien. Zwłaszcza, gdy usłyszałam świetną opinię w salonie okien. Dziś nie jest to dla mnie rozwiązanie tak pewne i skuteczne, jak wydawało się kiedyś. I raczej zrezygnujemy z ciepłego montażu okien. A Wy co na to? Myśleliście o ciepłym montażu okien?
zobacz wpis
  • Logo

    Poniedziałek, 26 września 2016, 16:40:58

    Anoolka Przebywanie na plaży wielu ruchów nie wymaga ;)

  • Logo

    Poniedziałek, 26 września 2016, 16:44:58

    kobieta_na_budowie Ale my z tych, co leżeć nie potrafią ;) Jeszcze tak przykro by mi było opuszczać nasz nowy domek, zamiast się nim cieszyć. W końcu tyle pracy on pochłonie, że będziemy woleli cieszyć się spokojem w nim :)

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (16)
 

Niedziela, 4 września 2016, 22:01:05

kobieta_na_budowie

Okna 2-szybowe czy 3-szybowe? Robiąc pierwszą wycenę okien, braliśmy od uwagę jedynie 3-szybowe. Obecnie budując dom bardzo dużą wagę przykłada się do przenikalności ciepła materiałów. Ten współczynnik ma duże znaczenie także w przypadku okien. Uw standardowego 2-szybowego okna znajduje się na poziomie 1,2 – 1,4. Okna 3-szybowe są rozwiązaniem bardziej energooszczędnym, ponieważ Uw w ich przypadku nie przekracza wartości 1. Jeśli okno zostanie wzbogacone dodatkowymi okuciami i niskoemisyjną powłoką, wówczas Uw może wynieść nawet poniżej 0,6. Takie rozwiązanie jest dedykowane dla domów pasywnych, które mają bardzo niskie zapotrzebowanie na energię cieplną. Współczynnik przenikania ciepła jest obliczany dla całego okna, nie tylko dla szyby, dlatego na jego wysokość wpływa w istotnym stopniu liczba komór, a ta im jest większa, tym lepiej. Zwróćmy uwagę również na to, że niektóre okna 2-szybowe mogą mieć parametry zbliżone do 3-szybowych gorszej jakości. Do zalet okien 3-szybowych należy także to, że słabiej przepuszczają dźwięk. To może być ważna zaleta dla kogoś mieszkającego przy ruchliwej drodze. Dla nas akurat nie jest to pociągającym atutem, bo dom mamy zlokalizowany przy drodze użytkowanej praktycznie wyłącznie przez mieszkańców. Dodatkowa szyba może także wpływać na ograniczenie nagrzewania się pomieszczeń. Latem jest to plus, ale zimą niekoniecznie, bo któż by nie chciał wtedy wpuścić do domu tego przyjemnego ciepła. Poszukując informacji na temat okien możemy się dowiedzieć, że 3-szybowe są idealnie przystosowane do energooszczędnych domów. Natomiast nie ma sensu inwestować w nie w przypadku wymiany okien w starszym, słabo izolowanym budynku, bo ten ma już tak dużo mostków termicznych, że okna na niewiele się zdadzą. I stanęliśmy przed dylematem, jakie okna w końcu wybrać. Czy lepiej wziąć 2-szybowe z niższym współczynnikiem przenikania ciepła, czy jednak dołożyć trochę pieniędzy i zdecydować się na 3-szybowe z jeszcze lepszymi parametrami? Początkowo byliśmy zdecydowani na 3-szybowe, ale ostatnio zgłębiając wiedzę o oknach natknęłam się na ciekawostkę, która wzbudziła moje wątpliwości. Mianowicie, na opłacalność inwestycji w okna 3-szybowe wpływa wybrane przez nas ogrzewanie domu. Takie okna najbardziej opłacają się, kiedy budynek ogrzewamy prądem, olejem opałowym lub gazem ciekłym. Trochę mniej są one opłacalne w przypadku ogrzewania drewnem, pelletem i gazem ziemnym. Natomiast najmniej się opłacają w przypadku opalania węglem kamiennym i ekogroszkiem. Ze względu na zastosowanie u nas ogrzewania gazowego, moja koncepcja energooszczędności tych okien, z deka upadła i nie wiem co zrobić. Wiadomo, że w salonie okien będą nam polecać 3-szybowe, bo są droższe. Nawet, jeśli zupełnie nie będzie nam się to kalkulować, więc nie zamierzam pytać o takie kwestie. A jakie okna Wy wybraliście do swoich domów lub nad jakimi się zastanawiacie?
zobacz wpis
  • Logo

    Niedziela, 15 października 2017, 12:43:29

    comando Trzyszybowe to jednak lepszy wybór.

  • Logo

    2 godzin temu

    Mariola i Michał również mamy 3 szyby i trzyma jak w termosie :)

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (30)
 

Piątek, 2 września 2016, 15:58:20

kobieta_na_budowie

Kiedy jest dobra pora na montaż okien? Wiele osób zastanawia się czy okna w nowopowstałym budynku zamontować przed zimą, czy lepiej poczekać, aż mury bardziej wyschną. W przypadku okien drewnianych, odpowiedź jest jednoznaczna, montaż powinien być tylko wtedy, gdy wilgoć odparuje, czyli po wszystkich pracach mokrych – tynkowaniu i wykonaniu wylewek. Co do okien plastikowych, zdania są podzielone. Trzeba pamiętać, że przy każdym rodzaju okien sytuację idealną stanowi montaż po zakończeniu prac mokrych. Tylko, że wtedy wykonanie prac związanych z instalacjami, może być utrudnione, zwłaszcza w porze zimowej. Plastikowe okna zamontowane przed zimą, mogą być uchylone, by w budynku cyrkulacja była na wystarczającym poziomie. My pomimo tego, że dom jest przykryty dachem od 2 miesięcy, więc już mury dość dobrze przeschły, poczekamy z montażem okien. Zachęca nas to, że zimą okna są tańsze, tak nas przynajmniej poinformowano w salonie. Wam coś o tym wiadomo? Bo na przykład mój kuzyn jest zdania, że to mija się z prawdą. Jego znajomy wyceniał okna w lecie i zimą, różnice w cenie sięgały zaledwie 500 zł. Ale argument cenowy nie jest jedynym, który zachęca nas, by wstrzymać się z montażem okien. Słyszeliśmy także o przypadkach uszkodzenia okien plastikowych zamontowanych zbyt wcześnie. U jednego znajomego po zimie wystąpił problem z domykaniem się i otwieraniem okien plastikowych. Szkoda by było mieć taki problem, zwłaszcza, że okna kosztują kilkanaście a czasem i kilkadziesiąt tysięcy. Warto wiedzieć, że okna można zamontować także w zimie, o ile temperatura powietrza na to pozwala, czyli nie spada poniżej -5°C. Niektórzy producenci pianek zapewniają, że możliwy jest montaż nawet przy -10°C, ale w tym przypadku lepiej zachować ostrożność. W bardzo niskiej temperaturze PCV staje się kruche, dlatego profile mogą ulec uszkodzeniu w transporcie. Montując okna przed tynkowaniem należy na czas robót tynkarskich wyjąć skrzydła okienne i osłonić ościeżnice. Możliwe jest też otynkowanie ościeży i narożników, a po osłonięciu okien, tynkowanie ścian. W przypadku montowania okien po tynkowaniu, należy najpierw otynkować ściany, pomijając ościeża i narożniki, a później zamontować okna. Tynkowanie ościeży kończy się wówczas po wyschnięciu i stwardnieniu pianki montażowej. Na okres montażu okien wpływa także wykończenie elewacji. Przy ścianach jednowarstwowych nie ma szczególnego znaczenia czy zamontujemy je przed tynkami zewnętrznymi czy po nich. Trzeba tylko dobrze osłonić okna na czas prac. Inaczej jest w przypadku ścian dwuwarstwowych, gdzie okna lepiej osadzić przed pracami z ociepleniem, by było wiadomo, jak dociąć płyty styropianu. Muszą one być ułożone w taki sposób, aby styki w narożnikach okien nie pokrywały się. W narożach otworów okiennych musi być nałożona siatka zbrojąca i wzmocnione narożniki. Istotne jest także, by warstwa ocieplenia nachodziła na ramy okien około 2-3 cm. Podsumowując, my czekamy z montażem okien. Dom jest mały, więc prace instalacyjne pójdą szybko, jeśli z wiosny się zacznie. Mam nadzieję, że te kuszące zimowe rabaty na okna nie są fikcją. Mamy wycenę z maja, teraz zrobimy ponowną i trzeci raz w grudniu. Oby się nie okazało, że w maju były najtańsze ;) Pewnie zdecydujemy się na montaż w okolicy stycznia/lutego, jeśli temperatura pozwoli. Trzymajcie kciuki za ciepłą zimę, a przynajmniej kilka dni, byśmy mogli wykonać montaż, bo inaczej nie wprowadzimy się w przyszłym roku. A Wy, kiedy będziecie montować lub kiedy zamontowaliście okna?
zobacz wpis
  • Logo

    Niedziela, 15 października 2017, 10:46:51

    damian1104 u nas z tym tematem nie bedzie problemu okno montowane beda w lecie

  • Logo

    2 godzin temu

    Mariola i Michał u nas też były montowane na wiosne, przez zimę domek sobie oddychał

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (32)
 

Czwartek, 1 września 2016, 18:30:52

kobieta_na_budowie

Ogrzewanie podłogowe. Jesteśmy po rozmowie z panem zajmującym się instalacjami grzewczymi. Swoimi argumentami przekonał nas do ogrzewania podłogowego. Już na etapie budowy murarz polecał nam przemyślenie ogrzewania podłogowego, bo tak naprawdę w naszym domu kaloryfery nie za bardzo by się wkomponowały. Zwłaszcza na poddaszu, gdzie mamy jedno okno dachowe a wszystkie inne balkonowe. Zaczęliśmy czytać na ten temat, dopytywać osoby, które taką instalację mają i osoby zajmujące się jej montażem. I stanęło na podłogówce, bo argumenty za są bardzo silne. Warto wiedzieć, że to ogrzewanie ma porównywalnie wiele plusów i minusów. Do plusów, które wskazał nam pan zajmujący się ogrzewaniem należy: utrzymywanie niższej temperatury na piecu (w przypadku podłogówki wystarczy 35°C, a do grzejników potrzeba około 60°C), większa oszczędność i to, że przy ogrzewaniu gazowym tradycyjne grzejniki nie sprawdzają się tak dobrze. Do tych zalet dochodzi także korzystny rozkład temperatury, który pozwala na odczuwanie komfortu cieplnego przy temperaturze niższej o 2°C w porównaniu do ogrzewania grzejnikowego i równomierne oddawanie ciepła w całym pomieszczeniu, a nie tylko przy grzejniku. Żeby nie było zbyt pięknie, ogrzewanie podłogowe ma swoje wady, a są nimi: wyższy koszt instalacji, duża bezwładność ciepła, co powoduje wolniejsze nagrzewanie się pomieszczeń, brak możliwości dokonania zmian w gotowej instalacji, brak dowolności w rozstawianiu mebli i ograniczony wybór materiałów na posadzkę. Nasz wykonawca część tych wad uważa za mity, bo jego zdaniem ogrzewanie podłogowe wcale nie powoduje wolniejszego nagrzewania się pomieszczeń, nie jest droższe o 30-40% w stosunku do grzejników i materiał na posadzkę można wybrać dowolny. Jednak rodzaj materiałów zastosowanych na podłogach należy przewidzieć już na etapie projektowania instalacji, ponieważ w przypadku paneli, konieczne jest gęstsze ułożenie rurek grzejących, ze względu na mniejszą zdolność przewodzenia ciepła przez ten materiał. Ogrzewanie podłogowe w łazience i wiatrołapie jest najbardziej potrzebne, dlatego wielu ludzi decyduje się na instalację mieszaną. Ja natomiast słyszałam, że nie jest to dobre rozwiązanie, ponieważ komplikuje instalację, wymusza konieczność montowania zaworów redukujących temperaturę, bo do podłogówki musi być zdecydowanie niższa, a to w efekcie podnosi koszty. Niektórzy są zdania, że podłogówka z tradycyjnym ogrzewaniem grzejnikowym nie współgra zbyt wydajnie. U nas z tradycyjnych grzejników zainstalujemy tylko 2 ręcznikowce w łazienkach. Temperatura będzie na nich niska, by uzyskać kompatybilność z ogrzewaniem podłogowym, ale wystarczy na osuszenie ręczników. Co do ręcznikowców, dowiedziałam się ciekawostki. Bardzo podobają mi się grzejniki w kolorze srebrnym, bo ładnie się komponują z elementami wykończenia łazienki (baterie, kinkiety, oprawki żarówek). Niestety te grzejniki bardzo słabo grzeją, bo ciepło odbijają do środka, więc niestety ich ładny wygląd trzeba odstawić na bok i patrzeń na aspekty funkcjonalne. Słyszałam także opinię, że ogrzewanie podłogowe, powinno być najpierw „rozgrzane” piecem na paliwo stałe, a dopiero później można swobodnie korzystać z gazu. Jak Wy odnosicie się do tej teorii? Nam nie jest to za bardzo na rękę, bo jednak, pomimo posiadania awaryjnego komina do pieca na paliwo stałe, wolimy nie instalować go od razu, tylko zacząć od opalania domu gazem i jeśli nie będzie takiej potrzeby, w ogóle zrezygnować z kotła na paliwo stałe. A czy Wy zastosujecie ogrzewanie podłogowe czy jednak tradycyjne grzejniki?
zobacz wpis
  • Logo

    Sobota, 10 września 2016, 22:28:24

    kobieta_na_budowie Oj braku uroku nie można mu zarzucić. Nie mam, nie miałam, ale wyobrażam sobie jak fajnie jest usiąść zimą przy nim z lampką dobrego wina ;)

  • Logo

    Sobota, 10 września 2016, 22:47:26

    biegos164 uhmu :)

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (38)
 

Wtorek, 30 sierpnia 2016, 20:57:55

kobieta_na_budowie

Kominy – zauważyłam, że ostatnio na tapecie znalazły się kominy. Zastosowaliśmy, jak już pisałam, gotowe systemy kominowe: w kotłowni Schidel Rondo Plus, a w kominku Schidel Stabil. Myślę, że jednak mogliśmy zrobić tu roszadę, bo komin w kotłowni ma być tylko awaryjny, gdyby trzeba było zainstalować piec na paliwo stałe. Dlaczego wybraliśmy firmę Schidel? Bo uchodzi za najlepszą na rynku, a tu nie ma co żałować, bo tego za kilka lat się nie rozbierze i nie wymieni. Nurtuje mnie kwestia zabudowania komina ponad dachem, zresztą od początku mnie nurtowała. Na forach internetowych wrze w dyskusjach na temat tego, jakiej użyć cegły klinkierowej: kratówki (inaczej zwanej dziurawką) czy pełnej? W sumie nie braliśmy innej opcji pod uwagę, jak cegła klinkierowa. Nie wyszło jej dużo, bo za cegłę na 2 kominy nie zapłaciliśmy nawet 1000 zł. Na nasze szczęście są one niskie, a w części strychowej obudowano je zwykłą cegłą. Co do wykonania kominów, nie było zgodności. Murarze polecili nam cegłę kratówkę i zapewnili, że wykonają z niej komin tak porządnie, że absolutnie nic nie będzie przeciekało. Dodatkowo postanowili zaimpregnować cegłę preparatem zmniejszającym chłonność wody przed wymurowaniem i później po wymurowaniu kolejny raz zaimpregnować cegły wraz z fugami. Cieśla odradzał cegłę kratówkę, jego zdaniem pełna sprawdza się zdecydowanie lepiej, bo nie przecieka. Zaproponował ewentualnie zastosowanie rozwiązania pośredniego, czyli cegły szczelinowej, ale nie mogliśmy takiej znaleźć w żadnym dostępnym nam składzie. Ostatecznie stanęło na cegle kratówce CRH kolor tytan. Zaprawa, której użyli murarze jest polecana przez producenta, bo zwiększa to jakość wykonania. Impregnacja nastąpiła, tak jak pisałam. Szczeliny w cegle zostały odpowiednio zalane zaprawą, by nie dostawała się woda. Mam do Was pytanie, jak Wy widzicie kwestię wykonania kominów z cegły klinkierowej, kratówki? W naszej okolicy praktycznie wszędzie na kominach widzę cegłę, zwłaszcza na nowych domach. Styropianem lub blachą są oprawione kominy w domach mających po kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, więc były one wymurowane ze zwykłej cegły, bez stosowania systemów kominowych czy gotowych pustaków wentylacyjnych, jak to teraz się robi, i pewnie w ten sposób zabezpieczone, bo, albo zaczęły przeciekać, albo od nowości tak było. Czy Waszym zdaniem przeciekanie kominów może wynikać z ich niepoprawnego wykonania czy po prostu jest temu winna cegła klinkierowa? Czy systematyczna impregnacja komina, mogłaby w jakiś sposób pomóc w tym przypadku, by nie dochodziło do przecieków?
zobacz wpis
  • Logo

    Sobota, 10 września 2016, 22:17:03

    kobieta_na_budowie Pewnie, że znajdą się sposoby na komary i rekuperacja nie jest wtedy koniecznością ;)

  • Logo

    Niedziela, 15 października 2017, 12:44:00

    comando Klinkier na kominie prezentuje się świetnie. U nas też kominy są murowane z klinkieru.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (43)
 

Niedziela, 28 sierpnia 2016, 10:07:29

kobieta_na_budowie

Jak dokonać wyboru firmy budowlanej? Każdy z nas stanął przed tym dylematem, albo właśnie się z nim mierzy, bo nie jest to łatwe zadanie. Z pewnością nie warto kierować się ceną, bo jak wiadomo nie od dziś, dobra jakość rzadko idzie w parze z niską ceną. Ale tu też trzeba zachować rozsądek, ponieważ może się zdarzyć, że ktoś wysoko ceni swój brak fachu w rękach i drogo zapłacimy za coś, co wcale nie jest wykonane dobrze. Warto o wykonawców godnych polecenia pytać u innych osób, które budowały dom, najlepiej w niedalekiej przeszłości. Technologia budowlana bardzo szybko się zmienia i ktoś, kto był dobrym fachowcem 5 lat temu, niekoniecznie jest tak samo dobry w obecnej chwili, jeśli nie rozwija swoich umiejętności i nie poznaje nowych rozwiązań stosowanych w budownictwie. Nam murarzy polecił kierownik budowy. Uznaliśmy, że jest on najbardziej rzetelnym źródłem informacji, ponieważ z różnymi ekipami budowlanymi ma do czynienia na co dzień i właśnie on będzie wiedział najlepiej, kto zna się na swojej pracy, a kto niekoniecznie jest dobrym fachowcem. Wybór był bardzo dobry, bo murarze faktycznie okazali się fachowcami. Dla nas, jako osób dopiero poznających tajniki wiedzy budowlanej, ważne było, by ktoś nam doradził, podpowiedział, jak będzie lepiej, ponieważ pomimo, wydawałoby się, dobrego dopracowania projektu, mieliśmy wiele wątpliwości. W naszej ekipie budowlanej najbardziej podobało mi się to, że murarze nie podejmowali decyzji samodzielnie, tylko wszystko konsultowali z nami i próbowali zaprezentować, żebyśmy mieli ogląd sytuacji i mniej więcej wiedzieli, jak coś będzie wyglądało po wymurowaniu. Na etapie projektowania nie zastanawiały nas szczegóły takie jak długość ścianki oddzielającej kuchnię od salonu, bo wydawało nam się, że jest ona właściwa. Natomiast murarz kazał mi zmierzyć głębokość tradycyjnej szafki kuchennej, żeby nie okazało się, że przez zbyt krótką ścianę, będziemy mieć płytsze szafki. No i ścianka była zbyt krótka, trzeba było przedłużyć o 5 cm. Niby meble są na wymiar, ale może lepiej, by nie były bardzo niestandardowe. Wcześniej nie pomyślałabym o takiej błahostce, jednak w późniejszym użytkowaniu domu, takie aspekty mogą okazać się istotne. Dokonując wyboru wykonawcy przeważnie udajemy się do niego z projektem, aby dokonał wyceny. Warto wtedy poprosić go, by wypowiedział się na jego temat, doradził, co zmienić, zanim projekt zostanie złożony w starostwie. Podczas takiej rozmowy możemy dowiedzieć się, czy mamy do czynienia z fachowcem w dosłownym znaczeniu. Wybierając firmę budowlaną warto dopytać czy dany wykonawca posiada własny sprzęt, głównie betoniarkę, rusztowanie, maszynę do cięcia pustaków i wyciąg, który posłuży do transportowania taczek z zaprawą na wyższy poziom. Wypożyczanie tych sprzętów może być kłopotliwe i kosztowne, jeśli sami nimi nie dysponujemy. Myślę, że obecnie każda szanująca się firma, dysponuje wszystkimi niezbędnymi narzędziami, ale jednak trzeba się upewnić, by później nie było z tym kłopotów. Bardzo ważne było dla nas także to, że murarze potrafili dobrze wyliczyć potrzebny im materiał, dlatego nigdy niczego nie brakowało, a pozostałości do zwrotu były niewielkie, więc mieliśmy mniej kłopotu. Jednak, żeby nie było tak kolorowo, cieśla nie okazał się trafionym wyborem, ale cóż, ważne, że dach nie cieknie. Trzeba było tylko ciągle kursować pomiędzy składami budowlanymi, bo miał trudności z policzeniem potrzebnego mu materiału, albo zapominał kazać czegoś kupić i przypominał sobie dopiero na dachu ;) A na fotografii humorystyczne ujęcie tego, jakiej ekipy nie wybierać ;)
zobacz wpis
  • Logo

    Czwartek, 25 maja 2017, 07:29:20

    Beata_87 my niestety mamy niemiłe wspomnienia jeżeli chodzi o ekipę budowlaną, nawalali z terminami, za wysoko wymurowali parter, za nisko podmurowali okna.... po prostu brak słów... to była najgorsza ekipa na całej budowie....i to była firma z polecenia...

  • Logo

    Niedziela, 15 października 2017, 12:45:00

    comando Szkoda tylko, że nie zawsze ekipa, która duzo sobie liczy za robociznę, robi na najwyższym poziomie. U nas hydraulik był z górnej półki cenowej, a zrobił fuszerkę.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (30)
 

Czwartek, 25 sierpnia 2016, 19:03:34

kobieta_na_budowie

Próba wodoodporności styroduru za nami. Jak wspominałam i jak widać na zdjęciach w dzienniku, fundamenty w naszym domu zostały zabezpieczone styrodurem. Głównym aspektem, który za tym przemówił była jakość tego wyrobu, która jest znacznie wyższa niż w przypadku styropianów EPS. Cena też jest znacznie wyższa, bo wynosi dwukrotnie tyle, co za m3 porządnego styropianu EPS. Dziś miałam okazję się przekonać, czy styrodur faktycznie jest tak dobry, jak zarzekają się producenci. Mieliśmy pozostawione ścinki styroduru, poskładane w plastikowych workach. Jeden z worków wypełnił się wodą. Styrodur w wodzie był przynajmniej tydzień, bo gdzieś w takim czasie był ostatni deszcz, więc załóżmy, że do worka woda dostała się właśnie podczas tego deszczu. Styrodur w ogóle nie był nasiąknięty wodą. Myślę, że inny styropian po takim czasie byłby już nasiąknięty, zakładając, że nie unosiłby się na powierzchni wody, tylko byłby w niej zanurzony. Styrodur jest ciężki i woda go nie wyparła. Po tej obserwacji jestem bardzo zadowolona, że postawiliśmy na takie rozwiązanie. Uważam, że nie jest to produkt przereklamowany i polecam go też innym inwestorom.
zobacz wpis
  • Logo

    Piątek, 2 września 2016, 09:34:58

    kobieta_na_budowie Znaczy odszkodowania nie dostaniemy, a nie ubezpieczenia ;) Zamotałam się.

  • Logo

    Piątek, 2 września 2016, 09:41:17

    biegos164 Rozumiem, muszę popytać mojego ubezpiecznyciela, dam znać

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (35)
 

Czwartek, 25 sierpnia 2016, 08:01:16

kobieta_na_budowie

Ostatnio poruszałam kwestię kosztów ogrzewania domu i coś mi się teraz przypomniało. Jak już wspominałam kilka razy, dom budujemy obok moich rodziców i pewnego razu, gdy u nich byłam, przyszedł kominiarz na coroczny przegląd i czyszczenie przewodów kominowych. Akurat w tym czasie nasz dom już stał, a że kominiarz na tym terenie działa od lat i dość dobrze zna mieszkańców, to zainteresowało go, kto buduje. Od słowa do słowa, spytał o to czy budynek jest podpiwniczony, bo nie przyglądał się za bardzo. Kiedy powiedziałam mu, że nie, zaskoczył mnie stwierdzeniem: to niedobrze. Jego zdaniem brak piwnicy wpływa na gorszą wydajność instalacji grzewczej, ponieważ jak wiadomo z fizyki, ciepła woda unosi się do góry, a zimna opada w dół i na tej podstawie dochodzi do ogrzania wody w rurkach i kaloryferach. Przy układzie jednopoziomowym, czyli kotłowania i przestrzeń do ogrzania znajdujące się na tym samym poziomie, zaburzona zostaje cyrkulacja wody w instalacji, bo piec jest powyżej kaloryferów. Wiem, że instalacja c.o. może być grawitacyjna i taka właśnie występuje w wielu przypadkach, gdzie budynek jest podpiwniczony lub może być pompowa. W instalacji pompowej obieg wody w rurkach wymusza pompa. I właśnie w taki sposób naświetliłam mu rozwiązanie tego problemu. Niestety pan kominiarz nie był do końca przekonany, że to zda egzamin, tak jak powinno, bo on usilnie twierdzi, że piec zawsze musi być poniżej pomieszczeń, które się ogrzewa. Widzę, że wśród Was większość ma budynki bez podpiwniczenia, tak jak nasz. Czy ktoś Wam mówił o takiej zależności? Jak Wy widzicie sprawność ogrzewania, jeśli kotłowania jest na tym samym poziomie, co pomieszczenia mieszkalne? Dla mnie nie jest to problemem, bo wydaje mi się, że współczesne kotły są dostosowane do takich warunków i powinny się sprawdzać dobrze.
zobacz wpis
  • Logo

    Piątek, 2 września 2016, 05:42:18

    kobieta_na_budowie Ja też nie, bo za dużo chodzenia. Ale dobrze się upewnić, że brak piwnicy nie wpływa negatywnie na jakość grzania. Ja mam bzika na punkcie ciepła w domu, więc trochę się tym przejęłam choć miałam świadomość, że musi być dobre rozwiązanie.

  • Logo

    Piątek, 2 września 2016, 09:12:46

    biegos164 Przy gazie ziemnym to na prawdę bez różnicy gdzie ten piec stoi, może stać i w kuchni, bo wygląda jak lodówka, nawet lepiej, może być schowany w szafce wiszącej, on sobie tylko cichutko szumi jak grzeje, nie wyobrażajcie sobie kotłowni z węglem czy miałem na strychu :)

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (14)
 

Wtorek, 23 sierpnia 2016, 13:04:41

kobieta_na_budowie

Ogrzewamy dom gazem ziemnym. W jednym z poprzednich wpisów poruszałam temat kalkulatorów przenikalności poszczególnych elementów domu, głównie ścian. Znalazłam w Internecie także kalkulator kosztów ogrzewania. Jest to rzecz bardzo przydatna, z której warto skorzystać już na etapie projektowania domu. Wprowadzając w kalkulatorze parametry naszego domu (wielkość i stan energetyczny), liczbę osób, dzienne zapotrzebowanie na ciepłą wodę, temperaturę wody oraz liczbę dni, w których korzystamy z ciepłej wody, możemy obliczyć szacunkowy, roczny koszt eksploatacji systemu grzewczego. Kalkulator wskazuje koszt ogrzania domu i podgrzania wody. Otrzymując szacunkowe koszty, możemy wybrać najbardziej odpowiedni dla nas sposób ogrzewania. Razem z mężem od początku byliśmy zdecydowani, by do ogrzewania służył nam gaz, a dlaczego? Głównie przez wygodę. Z doświadczenia wiem, że kiedy mieszkałam z rodzicami i trzeba było rozpalić w piecu, by podgrzać wodę do kąpieli czy dlatego, że było zimno w domu, musiałam prosić kogoś, aby to zrobił, bo sprawiało mi to trudność. Pewnie, gdybym musiała u siebie w domu codziennie rozpalać w piecu węglowym, też nie byłoby to dla mnie frajdą. Pamiętajmy także, że węgiel nie należy do ekologicznych paliw, dlatego zaczyna być coraz bardziej wypierany. Dla przykładu dość niedawno w Krakowie podjęto uchwałę, by w mieście od 2018 roku w ogóle nie można było opalać domów węglem. Uchwała została jednak podważona przez sąd i ostatecznie nie weszła w życie. Ale w ubiegłym roku przyjęta została ustawa, tak zwana „antysmogowa”, która daje samorządom terytorialnym zielone światło do ograniczania, a nawet wprowadzania zakazów palenia węglem. Może w niedalekiej przyszłości nie musimy się spodziewać całkowitego zakazu, ale z pewnością, tam gdzie są duże skupiska ludności, gminy będą zachęcały, by jednak przechodzić na bardziej ekologiczny sposób opalania domów. Nasza decyzja o opalaniu gazem wywołała sporo kontrowersji. Praktycznie nikt nie podzielał naszego zdania, że koszty nie będą tak duże. Każdy nas straszył ogromnymi rachunkami i krytykował na wszelkie możliwe sposoby. Oczywiście krytyka płynęła ze strony osób opalających węglem od zarania dziejów. Staraliśmy się dowiedzieć czegoś o tym rozwiązaniu od osób posiadających ogrzewanie gazowe. Te z kolei bardzo chwaliły zalety gazu. Powstał lekki dysonans, jednak my nasze argumenty zaczęliśmy uważać za niezaprzeczalne. Wracając do wspomnianego kalkulatora, obliczyłam roczny koszt eksploatacji systemu grzewczego w naszym powstającym domu i przy założeniu, że będziemy posiadać piec kondensacyjny, roczny koszt gazu wyniesie trochę ponad 2200 zł netto. Taniej byłoby oczywiście ogrzewać ekogroszkiem lub miałem (zwykły węgiel kamienny nie został nawet uwzględniony). Jednak przy tych rozwiązaniach konieczna jest piwnica, która po pierwsze generuje większe koszty na etapie budowy, a po drugie powoduje większe ubytki ciepła. Rozwiązaniem najlepszym byłaby pompa ciepła, której roczny koszt eksploatacji wyniósłby w naszym przypadku niespełna 1400 zł. Rewelacja, prawda? Tylko znowu pompa ciepła jest znacznie droższa od kondensacyjnego pieca gazowego (może nawet kilkukrotnie). Bardzo korzystnie wypadło także zastosowanie pieca na zgazowanie drewna i na pelety, ale tutaj także dochodzą koszty piwnicy do składowania opału lub większa kotłownia, która z kolei zabiera nam przestrzeń mieszkalną w domu bez podpiwniczenia. Korzystając z kalkulatora zwróćmy uwagę, że ujęto w nim koszty netto, a ceny poszczególnych paliw są uśrednione, więc kalkulator ma charakter poglądowy. A jakie Wy macie ogrzewanie? Ktoś opala gazem i potwierdzi moje szacunki, których dokonałam dzięki skorzystaniu z poniżej zamieszczonego kalkulatora?
http://peter-an.vaillant-partner.pl/kalkulatory-on-line/kalkulator-kosztow-ogrzewania-domu-i-podgrzewania-cieplej-wody-uzytkowej/
zobacz wpis
  • Logo

    Piątek, 26 sierpnia 2016, 11:04:23

    kobieta_na_budowie Otóż to, podstawą są uczciwi fachowcy znający się na rzeczy :)

  • Logo

    Niedziela, 15 października 2017, 10:48:50

    damian1104 dobre zestawieni, najtaniej pompa ciepła ale za to koszt instalacji chyba najwyższy

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (47)
 

Niedziela, 21 sierpnia 2016, 19:39:23

kobieta_na_budowie

Budujemy dom z cegły ceramicznej Porotherm P+W. Zadano mi pytanie, dlaczego z mężem wybraliśmy właśnie ten materiał na ściany domu. Było kilka powodów. Po pierwsze, tę cegłę przewidywał projekt, który kupiliśmy. Oczywiście nie był to żaden nakaz, że ta cegła musi być, bo możliwe było zastosowanie dowolnych pustaków o szerokości 25 cm, byle grubość muru była taka sama jak w projekcie. Nie powiem, bo nasz wybór wywołał spore kontrowersje. Oczywiście jak w wielu rodzinach przy kwestiach, na przykład budowlanych, najwięcej do powiedzenia mają wszyscy, poza bezpośrednio zainteresowanymi. Moja babcia rozpaczała, że mur będzie cienki i zamarzniemy w tym domu, bo nasi rodzice mają dom wybudowany na dwa pustaki żużlowe i to jeszcze jest zbyt mało. Mój tata z kolei próbował nam wmówić, że nikt nie buduje z czegoś takiego, bo teraz buduje się z „Maxów”. W związku z tym odwiedziliśmy z nim jeden skład budowlany, by tam zasięgnąć opinii o obu cegłach. Sprzedawca podał ceny obu cegieł i okazało się, że Max jest dwa razy tańszy. Tato zadowolony myślał, że stanie na jego zdaniu. Jednak nie, bo sprzedawca szybko uświadomił mu, że faktycznie Porotherm jest dwa razy droższy, ale i praktycznie dwa razy większy, więc cenowo wychodzi tak samo. Ponadto Max wymaga większej ilości zaprawy, a murowanie z Porothermu idzie szybciej. Sprzedawca zdecydowanie bardziej chwalił właściwości termoizolacyjne Porothermu, który nadaje się idealnie do budowy domów energooszczędnych, a my stawiamy na energooszczędność. Po drugie, murarz, który z wieloma cegłami pracuje, stwierdził, że Porotherm nie ma sobie równych. Odradzał kupno cegieł ceramicznych innych producentów niż Wienerberger, a uzasadniał to podając przykłady ze swojej praktyki, gdzie niejednokrotnie na budowę przyjeżdżały cegły innych producentów, które nie nadawały się do niczego, bo w całej palecie ciężko było znaleźć jedną nieuszkodzoną sztukę. Dopytaliśmy też innych specjalistów z branży budowlanej, co oni o tym sądzą, a wszyscy przyznawali, że faktycznie Wienerberger to towar z najwyższej półki. Nasz murarz dodatkowo postawił na cegłę wyprodukowaną w Oleśnicy, dlatego posłuchaliśmy go i taką właśnie postanowiliśmy zakupić. Za ostatecznym wyborem Porothermu przemówiło głównie to, że ma bardzo dobrą stateczność cieplną i nie tworzy się na nim grzyb czy pleśń. A na zdjęciu załączam pięknie wymurowany dom z rewelacyjnie prezentującą się cegłą ;)
zobacz wpis
  • Logo

    Czwartek, 25 sierpnia 2016, 19:10:10

    kobieta_na_budowie O budogramie też dowiedzieliśmy się właśnie w składzie. To miłe z ich strony, bo taki rabat 500 zł to super sprawa. Ale dlaczego chcieli nas "okraść", bo jak to inaczej nazwać, na podobną sumę? Takie wyrównanie za ten rabat? Przecież rabaty daje Wienerberger a nie skład. Myślę, że gdybyśmy się uparli budować z czegoś innego, to też by wybudowali, bo to nie ich sprawa. Tylko bardzo nie podobało mi się takie zachowanie, bo wmawiali mi jeszcze, że te cegły są z jednego zakładu. Aha, Kupno koło Rzeszowa, a Oleśnica koło Wrocławia i niby jeden zakład. Jeden producent to się zgodzę, ale skoro cena jest inna, to bardzo nieładnie zrobili. A co do Ytonga to ja na przykład słyszałam, że to bardzo wodę "pije" i raczej nie jest to trafiony sposób na budowę domu.

  • Logo

    Poniedziałek, 29 sierpnia 2016, 13:31:21

    To_mek Niestety każdemu trzeba patrzeć na ręce. Dobrze, że sprawdziłaś te cegły, bo niby dlaczego ktoś miałby na was w taki sposób zarobić nawet te kilkaset złotych.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (24)
 

Piątek, 19 sierpnia 2016, 08:06:57

kobieta_na_budowie

Ocieplenie domu – warto zastanowić się nad nim już na etapie budowy. W projektach mamy zazwyczaj uwzględnione także ocieplenie, które powinniśmy zastosować w naszym domu. Trzeba korzystać z tych wskazówek, można oczywiście zastosować „lepsze” ocieplenie niż przewidziano w projekcie, ale nie polecam stosowania „gorszego”. Dotyczy to szczególnie domów, które zostały zaprojektowane jako energooszczędne, a tym bardziej pasywne. Jak już wspomniałam w jednym wpisie, zdecydowaliśmy się na wybór styropianu grafitowego o grubości 20 cm i lambdzie 0,032. Grubość styropianu została „narzucona” w projekcie. Natomiast my podjęliśmy decyzję o jego walorach termoizolacyjnych. Zdecydowaliśmy także, by był to styropian frezowany. Dzięki frezom na styku płyty nie tworzą się wolne przestrzenie prowadzące do powstania mostków termicznych. Wszystkie wolne przestrzenie są wypełniane pianką, ale ta nie ma tak dobrych właściwości termoizolacyjnych. Styropian należy wybrać na etapie przygotowywania dachu do wykonania podbitki. Osoby, które podbitkę montują w późniejszym czasie, mogą poczekać z wyborem styropianu. Natomiast inwestorzy decydujący się na jej wykonanie wraz z dachem, muszą wcześniej ocieplić styropianem mury, które będą się znajdywać pod podbitką. Bez wykonania ocieplenia w tym miejscu, dekarz zamocuje podbitkę bezpośrednio do ściany. Później nie dostaniemy się w to miejsce i ściana będzie przemarzać. Zainspirowana wpisem „biegos164” piszącej o kalkulatorze U ścian dostępnym na stronie Wienerbergera postanowiłam obliczyć współczynnik przenikania ciepła dla naszych ścian. Jakoś wcześniej, nie wiem dlaczego, nie byłam tym zainteresowana. Niestety w powyższym kalkulatorze nie ma uwzględnionych parametrów izolacji, którą my zastosujemy, więc poszukałam w Internecie innego kalkulatora. Znalazłam kalkulator na stronie Termoorganiki. Można w nim obliczyć przenikalność nie tylko ścian, ale też podłogi, dachu czy innych elementów domu. Wybrałam z listy właściwości naszych ścian, czyli: pustak z ceramiki poryzowanej 25 cm + styropian fasada ƛ 0,032 + grubość styropianu 20 cm. Otrzymany przeze mnie wynik to 0,14. Sprawdziłam przenikalność ścian, którą zakłada nasz projekt i jest to 0,17. W takim razie udało nam się uzyskać lepszy współczynnik przenikalności, czyli będzie cieplej ;) Warto dobrze przemyśleć wybór ocieplenia, by później przez lata móc oszczędzać na ogrzewaniu. Styropian z lepszymi właściwościami termoizolacyjnymi jest sporo droższy, ale w dłuższej perspektywie czasowej jego zastosowanie wychodzi korzystnie. A dla zainteresowanych przesyłam link do kalkulatora https://termoorganika.pl/kalkulator-wspolczynnika-u-przegrody
zobacz wpis
  • Logo

    Niedziela, 21 sierpnia 2016, 02:48:51

    Anoolka Nie wiem, jak autorka wpisu, ale ja wybrałam pustaki Porotherm P+W ze względu na zaufanie do ceramiki jako takiej, a w dalszej kolejności zależało mi na wyborze materiału, który będzie murowany na zaprawę. Doczytałam, że w odniesieniu do tradycyjnych fundamentów, ściana murowana na zaprawie lepiej się sprawdza. Z tego, co zrozumiałam zaprawa przenosi drgania, dzięki temu ściana lepiej znosi obciążenia. A do tego sama zaprawa ma wpływ na cyrkulację wilgoci.

  • Logo

    Niedziela, 21 sierpnia 2016, 19:17:00

    kobieta_na_budowie Hmmm, ten temat chyba opisze osobno, bo u nas była niewielka "burza", kiedy dokonaliśmy wyboru materiałów na ściany ;)

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (14)
 

Wtorek, 16 sierpnia 2016, 20:17:24

kobieta_na_budowie

Kiedy ocieplić dach? Stanęliśmy z mężem przed dylematem dotyczącym ocieplenia dachu. To, że będzie to wełna mineralna o lambdzie 0,032 lub 0,033 już wiemy. Natomiast nie bardzo wiemy, kiedy ocieplać. Dach na naszym domu został wykonany w czerwcu. Drewno było przywiezione trochę wcześniej, a że nie mieliśmy gdzie go składować pod zadaszeniem, leżało na wolnym powietrzu. Troszkę na nie popadało wtedy, ale pogoda w czerwcu była upalna, więc schło szybko. Po wykonaniu więźby, zanim murarze uporali się z wymurowaniem szczytów, a dekarz skończył dach wykonywany w międzyczasie, też było ono wystawione na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych. No i teraz tak, rodzice upierają się, byśmy jak najszybciej ocieplali dach, bo teraz i tak nie za bardzo mamy co innego do roboty, a przecież kiedyś trzeba to zrobić, i to przed zamieszkaniem. Natomiast mój brat odradza spieszenie się z ocieplaniem, ponieważ uważa, że to drewno jeszcze nie wyschło tak dobrze, a kiedy zostanie przystawione wełną, będzie miało jeszcze gorsze warunki do wyschnięcia. Wprawdzie nie było ono bardzo zalane przez deszcz, a wcześniej kilka tygodni suszyło się w suszarni, to jednak mój brat jest zdania, by wstrzymać się z tym przynajmniej do wiosny. Posłuchamy brata. A jak Wy robiliście w swoich domach? Czy czekaliście z ocieplaniem dachu? Druga kwestia to taka, jaką dać grubość wełny? Pomiędzy krokwie chcemy dać 15 cm. A później na to też 15 cm czy wystarczy już tylko 10 cm? Bo poza dachem będzie ocieplony także strop nad poddaszem. Czy w takim razie jest sens inwestować tak dużo w wełnę na dach, czy lepiej bardziej ocieplić strop? Bo przecież na strychu nie musi być jakoś rewelacyjnie ciepło. Będę wdzięczna za jakiekolwiek sugestie i opisy waszych doświadczeń, jeśli ktoś ten etap ma za sobą.
zobacz wpis
  • Logo

    Piątek, 26 sierpnia 2016, 10:17:08

    Anoolka To zależy od ekipy, ale masz rację, że mogą postawić taki warunek... Pamiętaj jednak, że wełna jest paroprzepuszczalna i nie skumuluje nadmiaru wody :) Przynajmniej w teorii ;)

  • Logo

    Piątek, 26 sierpnia 2016, 11:06:18

    kobieta_na_budowie Dzięki za radę, wezmę to pod uwagę ;)

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (16)
 

Sobota, 13 sierpnia 2016, 17:59:21

kobieta_na_budowie

Coś dla tych, którzy nie wbili jeszcze łopaty – wybieramy kierownika budowy. Można się zastanowić, czy kierownika budowy się wybiera? Przecież to nie ma większego znaczenia, kto nim będzie, byle znał się na rzeczy i umiał dopilnować wykonawcę, by ten przypadkiem nie „poszedł na łatwiznę” źle wykonując pracę. Otóż, dokonując wyboru kierownika budowy, warto zwrócić uwagę na jeden mały element – koszt świadczenia jego usług. Zazwyczaj z kierownikiem budowy zawierana jest umowa, w której przedstawione zostają warunki uiszczenia przez nas opłaty. Niektórzy kierownicy budowy zastrzegają sobie, że pobierają opłatę za każdy przyjazd na budowę. Myślimy… przyjedzie 3 – 4 razy, a może nawet mniej, to wyjdzie korzystnie. Tym czasem nie, przyjeżdżają co kilka dni, bez względu na to czy ich obecność jest konieczna, a nas każdy przyjazd kosztuje kilkaset złotych. Inni pobierają opłatę za każdy rok trwania budowy. Byłoby pięknie, gdybyśmy wykonali wszelkie prace w ciągu 1 – 2 lat, ale prawda jest taka, że w wielu przypadkach od dnia zgłoszenia budowy właściwemu nadzorowi budowlanemu do dnia odbioru budynku mija kilka lat. Wtedy kierownik budowy skrupulatnie liczy, ile to lat już budujemy razy roczna stawka i wychodzi czasem ogromna suma. I nie jest ważne to, że przez kilka lat nie były wykonywane żadne prace, i nie przyjechał na budowę nawet raz w tym czasie, liczy się rok trwania budowy, bo tak stanowi zawarta umowa. Dlatego najlepiej umówić się na kwotę, która nie będzie zależała od liczby przyjazdów na budowę i od liczby lat jej trwania. Poza tym, spisujmy umowy, bo takie ustne „dogadywanie się” nie zawsze każdemu wychodzi na dobre. Później trudno udowodnić czy coś nie było uzgodnione, czy po prostu my w natłoku obowiązków i wrażeń wynikających z budowy domu nie usłyszeliśmy tej jednej ważnej rzeczy, ile nas to będzie kosztowało. Skoro już jesteśmy przy kierownikach budowy, to rozglądając się za ekipą budowlaną, warto spytać właśnie kierownika, bo pracuje z wieloma murarzami i dekarzami, a że znają się na rzeczy, to wiedzą, kto jest godny polecenia, a kogo omijać szerokim łukiem. My akurat mieliśmy to szczęście, że kierownika budowy mamy bardzo uczciwego i wyedukowanego w zakresie prawa budowlanego, więc zawsze podpowiada nam rozwiązania, kiedy jesteśmy w potrzebie. I do tego polecił nam bardzo dobrą ekipę budowlaną, z której jesteśmy zadowoleni.
zobacz wpis
  • Logo

    Piątek, 26 sierpnia 2016, 21:42:55

    kobieta_na_budowie O, a o takim czymś nie słyszałam. Każdy ma swoje metody.

  • Logo

    Niedziela, 28 sierpnia 2016, 12:54:38

    biegos164 je tez slyszalam, ze w ramach pakitu jest okreslona liczba wizyt a jezeli zachodzo koniecznosc wiekszej ilosci spotkan to dodatkowo trzeba zaplacic.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (9)
 

Czwartek, 11 sierpnia 2016, 18:19:40

kobieta_na_budowie

Uzyskanie pozwolenia na budowę szczelnego żelbetowego zbiornika na nieczystości ciekłe określanego potocznie szambem. Jak już wspominałam w jednym poprzednich wpisów, nasza pani architekt zgłaszając w starostwie budowę domu, a w zasadzie składając wniosek o pozwolenie na nią, nie uwzględniła, że powinno być w nim zawarte także szambo, bo w miejscu, gdzie budujemy dom, nie ma kanalizacji. Od kierownika budowy otrzymaliśmy informację, co i jak należy załatwić. Miał on jednak pewną wątpliwość czy nie okaże się, że przez to zaniechanie pani architekt, nie będziemy musieli ponownie wykonywać mapy do celów projektowych i nanosić na nią szambo. Jednak kazał nam udać się do starostwa z już posiadaną przez nas mapą i uzyskać opinię czy ona wystarczy, czy znów będziemy narażeni na koszt opłacenia geodety, który sporządzi mapę. Na drodze do uzyskania pozwolenia na budowę szamba, na początku trzeba było zdobyć jego projekt. W tym celu odwiedziliśmy firmę, od której zbiornik kupimy, aby otrzymać od niej projekt. Dalej, poinstruowani przez kierownika budowy udaliśmy się z kompletem dokumentów do starostwa powiatowego. Składając wniosek o pozwolenie na budowę szamba należy mieć ze sobą: oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością (kiedy decyzja dotycząca pozwolenia na budowę domu wydana jest na obu małżonków, potrzebne są oświadczenia złożone przez obu), projekt szamba oraz mapa do celów projektowych z zaznaczonym miejscem, gdzie zbiornik będzie zlokalizowany. Na mapie muszą być podane wymiary zbiornika i to dokładnie takie, jak ma mieć, bo w przeciwnym razie konieczne będzie sporządzenie nowej mapy. We wniosku należy zaznaczyć między innymi, jaka będzie pojemność zbiornika, z czego jest wykonany, jakie ma wymiary, kiedy roboty są planowane oraz czy będzie to wykonane w systemie gospodarczym, czy zleconym. Starostwo powiatowe w tym przypadku nie wysyła decyzji, a jedynie udziela zgody milczącej. Co to oznacza? Po upływie 30 dni, od daty złożenia wniosku, jeśli nikt się z nami nie skontaktuje, w celu uzupełnienia dokumentacji lub wydania sprzeciwu, można wykonać szambo. Pamiętajmy, że ważność zgody na wykonanie szamba ma 3 lata. Jeśli ktoś nie wyrobi się w terminie, procedurę trzeba powtarzać. W starostwie obsłużono nas, o dziwo, szybko i „bezboleśnie”. Nawet otrzymaliśmy pomoc w uzupełnieniu dokumentów, bo nie wszystko wiedzieliśmy. Pan, który z nami rozmawiał przyjął posiadana przez nas mapę do celów projektowych, bo akurat zgadzały się wymiary, które na niej podano z faktycznymi wymiarami szamba, jakie zamówimy. Uff, udało się bez kolejnego problemu i wydatku na mapę do celów projektowych. Teraz czekamy, jeśli nikt się nie odezwie, we wrześniu można zacząć prace przy montażu zbiornika.
zobacz wpis
  • Logo

    Sobota, 27 sierpnia 2016, 13:45:25

    Anoolka Z tego, co wiem, z punktu widzenia prawa najlepiej by odpowiadała temu urzędnikowi wspólnota małżeńska poszerzona ;) Mimo wszystko, żądanie takich dokumentów w chwili wykonywania szamba wydaje mi się totalnym absurdem. Zupełnie nie wiem, co Ci poradzić. Mamy pozwolenie na budowę jeszcze wg starych przepisów. Może stąd poczucie, że urzędnicy są zorientowani w tym, czego wymagają od klientów ;) powodzenia!

  • Logo

    Sobota, 27 sierpnia 2016, 14:08:22

    kobieta_na_budowie Jak przyjdzie pora na rozwiązanie tego impasu, to zobaczymy, co i kto nam poradzi. Niby kierownik gazowni twierdzi, że to on decyduje o takich rzeczach i nikomu nic do tego, ale się okaże czy aby tak jest faktycznie.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (13)
 

Wtorek, 9 sierpnia 2016, 09:13:44

kobieta_na_budowie

Zbiornik na nieczystości ciekłe – potocznie nazywany szambem. Jest niezbędny wszędzie tam, gdzie nie ma kanalizacji. Można wykorzystać inne rozwiązanie – przydomową oczyszczalnię ścieków, które często są dotowane. Jednak nie w każdym miejscu można je wykonać, bo w ich przypadku muszą być spełnione szczególne warunki glebowe, czyli konieczna jest gleba przepuszczalna i stosunkowo niski poziom wód gruntowych. O tym czy istnieje możliwość wykonania przydomowej oczyszczalni ścieków, dowiemy się z planu zagospodarowania przestrzennego gminy lub udając się do gminnego wydziału ochrony środowiska, gdzie udzielone zostaną informacje również o ewentualnym dotowaniu tego przedsięwzięcia. Wykonanie szamba należy uwzględnić już na terapie projektowania zagospodarowania przestrzennego naszej działki. Architekt podczas wykonywania adaptacji, musi nanieść je na mapę. Dokumentacja dotycząca budowy szamba powinna być załączona do dokumentacji domu i wraz z nią złożona w starostwie, by uzyskać pozwolenie. Wybierać możemy pomiędzy szambami betonowymi i plastikowymi. Drugie z tych rozwiązań jest sporo droższe, nawet o kilka tysięcy. Producenci plastikowych zbiorników określają je mianem „ekologicznych”, ale przecież ekologiczny jest każdy zbiornik dobrze wykonany, który nie przecieka. My zdecydowaliśmy się na montaż szamba betonowego. Montuje się je w następujący sposób: na dnie wykopu pod zbiornik zostaje wysypana 20 cm warstwa podsypki piaskowej, na nią wylewa się chudy beton – 10 cm i dopiero na betonie należy ustawić zbiornik. Zbiornik, tak samo jak wykonane do niego przyłączenie kanalizacyjne, musi znajdować się poniżej strefy przemarzania. Warto wiedzieć, że jeśli ktoś potrzebuje wierzchnią płytę dodatkowo zbrojoną, która wytrzyma nacisk samochodu ciężarowego, musi ją dokupić do zbiornika. Lokalizacja zbiornika na nieczystości nie musi być wytyczana przez geodetę. Robimy to sami lub firma zajmująca się montażem. Konieczne jest zachowanie odległości uwzględnionych w projekcie. Pamiętajmy także, że wykonany przez nas zbiornik musi mieć wymiary i pojemność takie jak uwzględniono w projekcie. My zdecydowaliśmy się na zbiornik o pojemności 10 m3. Usytuowanie szamba na działce regulują przepisy prawa. Zgodnie z nimi odległości wylotów wentylacji i pokryw są następujące: od okien i drzwi pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi – 5m, od granicy sąsiedniej działki i od ulicy lub ciągu pieszego – 2m. Są to odległości wylotów i pokryw, a nie krawędzi zbiornika. Podane odległości dotyczą zbiorników o pojemności do 10 m3, w przypadku większych zbiorników, także odległości muszą być większe, ale to znajdziemy w stosownym rozporządzeniu.
zobacz wpis
  • Logo

    Środa, 14 września 2016, 22:05:52

    To_mek Znam wielu ludzi, którzy właśnie w miesiąc potrafią zapełnić taki zbiornik 10 m3. Ale, gdyby przyszło im płacić tak jak pisze kobieta_na_budowie nawet po 15 zł za m3 to trochę by oszczędzili. Na 3 miesiące powinien spokojnie wystarczyć, jeśli nie będziecie szaleć z pobieraniem wody.

  • Logo

    Czwartek, 15 września 2016, 07:55:20

    kobieta_na_budowie Ja też znam takich, którzy by ten zbiornik zapełnili w miesiąc, ale nam na razie wystarczy na dłużej. Zresztą większego nie mogliśmy wziąć, bo powyżej 10 m3 muszą być większe odległości od okien, sąsiedniej działki i ciągów komunikacyjnych, a u nas już nie było miejsca, bo dom jest blisko drogi. W sumie sama chciałam blisko, bo droga jest lokalna, spokojna, a zależało mi na krótkim podjeździe, żeby nie trzeba było odśnieżać pod drzwi ogromnego kawałka wjazdu.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (11)
 

Piątek, 5 sierpnia 2016, 18:03:11

kobieta_na_budowie

Czy na poddaszu robić żelbetowy strop i skosy, czy raczej z niego zrezygnować? Każde z tych rozwiązań ma swoje plusy i minusy. Strop żelbetowy nie pęka, dlatego sufit przez lata nie wymaga odnawiania, samoistnie tworzy podłogę na strychu oraz stanowi dodatkową ochronę w przypadku, gdyby na skutek zdarzeń losowych doszło do uszkodzenia dachu. Jednak zwiększa wagę budynku o kilkadziesiąt ton, dlatego wymaga silniejszego uzbrojenia fundamentów i czasem utworzenia w środku budynku dodatkowych wzmocnień żelbetowych, aby go podtrzymywały. Jego minusem jest też to, że wolno się nagrzewa, dlatego zimą dłużej zajmie właściwe dogrzanie pomieszczeń na poddaszu. I wreszcie, wykonanie lanego stropu sporo kosztuje w pierwszej fazie budowy. Natomiast w przypadku, gdy nie robimy ulewanego stropu, nie zwiększamy masy domu, więc do zbrojenia fundamentów wykorzystuje się nieco mniej stali, w czasie zimy beton nie oddaje swojego zimna oraz nie ponosimy dodatkowych kosztów, związanych z zakupem kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu kubików betonu (zależy od wielkości domu), w pierwszej fazie budowy domu. Wadą tego rozwiązania jest to, że sufit wykonany z płyt kartonowo-gipsowych ma skłonność do pękania, nie mamy dodatkowej ochrony, gdyby wichura zniszczyła nam dach (odpukać w niemalowane), trzeba zainwestować w późniejszym czasie w zakup wełny mineralnej do ocieplenia stropu i nie mamy podłogi na strychu. Jak w wielu kwestiach budowlanych, opinie na temat stropu na poddaszu są podzielone, bo dla każdego inny aspekt ma dominujące znaczenie. My zdecydowaliśmy nie robić lanego stropu. Wady tego rozwiązania jednak postaramy się przezwyciężyć. Płyty kartonowo-gipsowe zostaną zamocowane na podwójnym stelażu, by podczas ewentualnego osiadania budynku miały możliwość poruszania się razem ze ścianami, a na łączeniach płyt użyjemy flizeliny, by w ten sposób je zamaskować. Te rozwiązania powinny zmniejszyć możliwość pękania płyt na łączeniach. Podłogę na strychu uzyskamy poprzez przymocowanie desek do jętek. Zostało ich nam sporo z szalunku, a że używaliśmy desek podłogowych o grubości 32 mm, to teraz sprawdzą się idealnie, trzeba je tylko wyczyścić z pozostałości po betonie. Gwoździe już z nich usunęłam, niemalże sama :) no może mąż trochę mi pomógł ;)
zobacz wpis
  • Logo

    Wtorek, 23 sierpnia 2016, 14:30:26

    kobieta_na_budowie Otóż to, byle wytrzymało do końca naszego życia. Właśnie z taką dewizą odwiedzaliśmy z mężem składy budowlane. Dla nas wszystko miało być niedrogie i żeby żyło dłużej od nas ;)

  • Logo

    Wtorek, 23 sierpnia 2016, 15:10:13

    Anoolka Hahahaha :) dobra dewiza :)

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (17)
 

Środa, 3 sierpnia 2016, 13:02:47

kobieta_na_budowie

Prace budowlane na razie u nas zostały zakończone, dlatego chciałam przedstawić pewne praktyczne porady dla osób szukających projektu. Wjazd na naszą posesję znajduje się od strony północnej. Początkowo mieliśmy wybrany projekt, w którym kuchnia znajdowała się od południa, a salon od północy. I chociaż projekt bardzo nam się podobał, to po przemyśleniu jednak z niego zrezygnowaliśmy, właśnie z uwagi na kuchnię i salon. W każdym domu kuchnia jest miejscem, gdzie wracając z pracy czy zakupów wchodzimy najpierw, żeby położyć tam zakupy, odłożyć kluczyk do samochodu, zostawić dokumenty czy po prostu wstawić wodę na herbatę. Dlatego kuchnia musi być ulokowana tuż przy wejściu głównym, żeby nie maszerować do niej przez cały dom. W kuchni większość z nas spędza dość dużo czasu. Okno, które z niej wychodzi na ulicę jest naszym "oknem na świat". Słyszymy, że samochód zatrzymał się na podjeździe, rzucamy okiem na zewnątrz i już wiadomo, że przyjechał kurier, więc tym razem nie zostawi nam awizo ;) Słysząc dzwonek do drzwi też można zerknąć na podest przed domem i sprawdzić, kto nas odwiedził. Być może są to aspekty, które na początku nie wydają się uciążliwe, ale przez lata mieszkania w naszym domu, mogą zacząć denerwować. A salon od strony południowej ma same plusy, bo słońce go ogrzewa i rozświetla, a słońce dodaje nam przecież energii. Fakt, że w upalne letnie dni może być w nim zbyt gorąco, ale wybór rolet jest naprawdę duży, a i tak musimy mieć je w oknach, bez względu na to, w którym kierunku są ustawione, więc upał nie jest straszny.
zobacz wpis
  • Logo

    Sobota, 13 sierpnia 2016, 12:51:29

    kobieta_na_budowie Racja, każdy sam powinien zdecydować, jakie pomieszczenie, z której strony chce mieć. Ale jednak, gdybyśmy zostali przy pierwotnie wybranym projekcie z kuchnią od południa, to byłby straszny błąd. Tak jak piszesz, do gotowania słońce nie jest potrzebne, a przynajmniej nie tyle, co w salonie. Moi rodzice mają salon od północnej strony i zawsze jest w nim zimno, bo to największy pokój, lekka szarówka się zrobi i trzeba światło świecić. Ale znowu okna wychodzą na drogę i można tez ewentualnie mieć na oku, co się przed domem dzieje. Dobrze, że mam duże okna w wykuszu, to też będę mogła ewentualnie z salonu spoglądać na drogę.

  • Logo

    Sobota, 13 sierpnia 2016, 13:03:28

    biegos164 Zdecydowanie słoneczny salon to mój faworyt :)

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (19)
 

Poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 19:26:18

kobieta_na_budowie

Podbitka, jaka? Drewniana, plastikowa, z blachy? My wybraliśmy blachę trapezową w kolorze orzech. Doskonale imituje drewno i jest bardzo wytrzymała. Drewnianą trzeba często odnawiać, bo schodzi z niej lakier. Plastikowa odkształca się i płowieje pod wpływem promieni słonecznych. Natomiast blacha przez lata zachowuje swój piękny wygląd. Na zdjęciach możecie zobaczyć jak ładnie ona wygląda.
zobacz wpis
  • Logo

    Środa, 31 sierpnia 2016, 08:02:49

    Czarek no ładnie to wygląda. A jaka różnica w cenie między plastikiem a blachą?

  • Logo

    Środa, 31 sierpnia 2016, 08:21:48

    kobieta_na_budowie Nie orientowaliśmy się w cenie plastikowej. Wiemy tylko od naszego murarza, że on miał drewnianą i zmieniał na blachę trapezową, bo była cena podobna do plastiku. Wydaje mi się, że za porządny plastik też trzeba sporo zapłacić, bo przecież od jakości wiele zależy. W każdym razie, wszystkie nam znane osoby, które są w trakcie budowy, mają blachę trapezową, więc różnica musi być niewielka, albo i żadna.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (7)
 

Poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 19:14:56

kobieta_na_budowie

Wybór pokrycia dachowego był dla nas bardzo trudny. Wiedzieliśmy tylko, że chcemy dachówkę ceramiczną, która będzie solidna i na naszą kieszeń. Wybór jest bardzo duży, ale w większości przypadków odstraszała nas cena. W jednym składzie budowlanym po przedstawieniu naszych warunków zaproponowani nam Creaton Titania i Koramic Alegra 9. Obie dachówki są podobne jakościowo i cenowo. Ostatecznie wybraliśmy Koramic, bo przekonał nas pan ze składu chwaląc obsługę posprzedażową Wienerbergera. Ta faktycznie była dobra, bo w paletach trafiło się kilka uszkodzonych dachówek, w tym krawędziowe, które są bardzo drogie, a nasza reklamacja została uwzględniona bez problemu. Dla porównania w Creatonie reklamacje rzadko są uznawane. Dachówka, którą wybraliśmy jest w kolorze czarna angoba szkliwiona i bardzo ładnie prezentuje się na dachu. Przed zamontowaniem dachówki przybita została folia dachowa 180g/m2. Jest to grubość optymalna, ponieważ można zastosować grubszą, która jest lepsza, ale nie zaleca się stosowania cieńszych, bo mogą ulegać uszkodzeniom, przez co będą przeciekały. Podczas montażu co trzecia dachówka była spinana specjalnymi spinkami. Nie trzeba spinać każdej, ale należy dopilnować, aby nie były one spinane rzadziej, ponieważ przez zbyt słabe zamocowanie mogą spaść przy silnym wietrze. Wykończenia przy dachu i okucie komina zostało wykonane z blachy płaskiej aluminiowej, ponieważ aluminium jest odporne na korozję. Mamy jedno okno dachowe. Zdecydowaliśmy się na Fakro U2 z kołnierzem termoizolacyjnym. Obowiązkowo zamontujemy markizę, ponieważ okno jest od strony południowej. Mam do Was pytanie, czy montowaliście dachówki wentylacyjne? Nam odradzono, bo dach jest mały (180m2). Czy Waszym zdaniem to była dobra decyzja?
zobacz wpis
  • Logo

    Niedziela, 21 sierpnia 2016, 19:06:31

    kobieta_na_budowie Sama dachówka kosztowała niespełna 13 tys. Kupowaliśmy także dachówkę krawędziową, nie tylko podstawową, a jej koszt to było tyle samo, albo nawet więcej od 180 m2 dachówki podstawowej. Oczywiście można wykończenia zrobić z blachy, ale dachówki krawędziowe prezentują się zdecydowanie lepiej ;) My mieliśmy też rabat od Wienerbergera na dachówkę, więc trochę pomogło to zmniejszyć koszt.

  • Logo

    Niedziela, 21 sierpnia 2016, 21:43:58

    Anoolka To konkretna kwota ;) Faktycznie, słyszałam, że dachówki krawędziowe są kosztowne, ale nie spodziewałam się, że aż tak. Jak dostaniemy ofertę, to będziemy się zastanawiać, co wybrać, żeby "wilk był syty i owca cała" ;)

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (21)
 

Poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 16:21:30

kobieta_na_budowie

Po wykonaniu więźby wymurowano szczyty i komin. Szczyty ocieplono pod dachem styropianem 15 cm o lambdzie 0,038. Komin wykonaliśmy z cegły klinkierowej CRH w kolorze tytan. Ciężko było ją zdobyć, ale udało się. Później należało ocieplić ściany pod podbitką. Niektórzy podbitkę wykonują na samym końcu, gdy elewacja jest gotowa. Ale wtedy nasze nowe, piękne i czyste ściany mogą zostać uszkodzone, dlatego my zdecydowaliśmy się robić podbitkę wraz z dachem. Ściany ociepliliśmy grafitowym styropianem 20 cm o lambdzie 0,032. Takim samym będzie docieplona reszta budynku.
zobacz wpis
  • Logo

    Środa, 3 sierpnia 2016, 17:22:36

    kobieta_na_budowie Oczywiście lambda jest bardzo ważna, dlatego my zainwestowaliśmy w jeden z lepszych. Niby raz się zapłaci więcej, ale później przez lata są niższe rachunki. Tak samo grubość styropianu lub wełny także ma znaczenie. W projekcie mieliśmy przewidziany styropian 20 cm i tak już zostawiliśmy.

  • Logo

    Czwartek, 11 sierpnia 2016, 15:26:38

    Jolanta Też jestem zdania, że lepiej raz zainwestować w coś, co będzie dobre przez lata. Wiadomo, kiedy ten jeden raz trzeba dać więcej piniędzy, to trochę "boli" kieszeń. Jednak wtedy przez lata rachunki są niższe, a w dłuższejperspektywie daje to bardzo duże oszczędności.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (5)
 

Poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 16:03:53

kobieta_na_budowie

Następnym etapem było wykonanie więźby dachowej z zaimpregnowanego wcześniej drewna. szczyty i komin domurowano, gdy więźba była już gotowa. Boczne ściany w jaskółkach wykonano z płyty OSB o grubości 2,5 cm
zobacz wpis
  • Logo

    Niedziela, 21 sierpnia 2016, 18:59:37

    kobieta_na_budowie Mam nadzieję, że jest dobrze wykonany. Obserwujemy go po każdym deszczu i nic się nie leje.

  • Logo

    Sobota, 3 września 2016, 06:51:49

    kobieta_na_budowie Na jakość drewna na więźbę wpływa także jego gęstość. Nasze było sprowadzane spod Opola, bo ponoć w tamtych rejonach drzewa rosną wolniej i dlatego drewno ma większą gęstość. Natomiast nie poleca się drewna z gór, bo tam drzewa szybko rosną i w związku z tym drewno ma mniejszą gęstość.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (11)
 

Poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 15:55:30

kobieta_na_budowie

Druga kondygnacja była budowana, z tych samych materiałów, co pierwsza. Na zdjęciu widać, że wieniec, który wykonano przy stropie na parterze oraz dodatkowe żelbetowe wzmocnienia przy kotwach podtrzymujących więźbę dachową są ocieplone. Użyto do tego styropianu o grubości 5 cm. W tym momencie ocieplono także fundament. Zdecydowaliśmy się na styrodur o grubości 12 cm. Jest on zdecydowanie lepszy od zwykłego styropianu, ale i dwa razy droższy. Wykonując ocieplenie styrodurem nie ma konieczności stosowania folii kubełkowej. Styrodur jest bardzo dobry również z innego względu, ponieważ nie wgryzają się w niego myszy i inne gryzonie. Podczas wykonania ocieplenia ścian budynku pomiędzy styrodurem a styropianem będzie zastosowana listwa startowa. Miejmy nadzieję, że to pomoże, aby żaden zwierzaczek nie wgryzał się w naszą elewację i nie powodował szkód.
zobacz wpis
  • Logo

    Środa, 10 sierpnia 2016, 17:01:48

    To_mek A dlaczego fundament był ocieplany dopiero po wymurowaniu drugiej kondygnacji?

  • Logo

    Czwartek, 11 sierpnia 2016, 17:32:10

    kobieta_na_budowie Po to, żeby nie uszkodzić styroduru. Zawsze podczas murowania coś może spaść, zwłaszcza zaprawa. Styrodur niby jest twardy, bo kiedy próbowałam zrobić w nim dziurę ręką, to jest bardzo ciężko, zdecydowanie ciężej niż w zwykłym styropianie. Jednak pomimo swojej twardości, jest łatwy do uszkodzenia, a powstające zarysowania mogą pogarszać jego jakość.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
 

Poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 15:35:18

kobieta_na_budowie

Po wykonaniu fundamentu, czas na ściany. Dom wybudowaliśmy z pustaka Porotherm Wienerberger zakład produkcyjny Oleśnica, ponieważ najbardziej polecano nam właśnie ten produkt. Ściany zewnętrzne i nośne zbudowaliśmy z pustaka o grubości 25 cm, natomiast działowe 11,5 cm. Do wykonania otworów okiennych i drzwiowych wykorzystane zostały gotowe nadproża Porotherm Wienerberger. Do murowania nie wykorzystywaliśmy gotowych zapraw, murarze robili ją sami z cementu, wapna, piasku i plastyfikatora. Kominy wentylacyjne wykonano z gotowych pustaków wentylacyjnych. W jednym z kominów wentylacyjnych zostanie zamontowana rura wylotowa z pieca gazowego. W projekcie przewidziany był system kominowy Schiedel Avant, jednak zrezygnowaliśmy z niego ze względu na cenę, co polecili nam zresztą budowlańcy i osoby zajmujące się montażem ogrzewania. W kominach spalinowych zastosowano gotowe systemy kominowe, w kotłowni Schiedel Rondo Plus, a w kominku Schiedel Stabil. Strop wykonano na wysokości 2,8 m, ponieważ na podłodze zastosowane będzie ocieplenie styropianem o grubości 20 cm i dobrej termoizolacji. Trzeba pamiętać, że styropian, którego lambda wynosi 0,040 nie jest zbyt dobry, im niższy jest ten współczynnik, tym jest lepiej. My najprawdopodobniej zastosujemy 0,032, bo takim właśnie ociepliliśmy ściany pod podbitką.
zobacz wpis
  • Logo

    Poniedziałek, 22 sierpnia 2016, 14:32:50

    Anoolka Na etapie rozmyślań nad technologią człowiek ma wiele pomysłów. My np chcieliśmy początkowo zastosować zaprawę ciepłochronną, a pierwszy rząd pustaków zasypać perlitem, żeby zmniejszyć mostki termiczne. Potem przychodzi podliczenie kosztów...i takie "fanaberie" odpadają ;) Myślę, że i tak najwięcej zależy od jakości położenia izolacji i od izolacji jako takiej ;)

  • Logo

    Poniedziałek, 22 sierpnia 2016, 14:43:22

    kobieta_na_budowie Oj tak, wiem coś o tym, że jak się planuje, to zawsze jest: "my na całe życie budujemy, to się zwróci". Jednak kolejne etapy i odbiór kolejnych faktur do zapłaty weryfikuje wszystko. Są rzeczy, na których oszczędzać nie warto, ale pewne "luksusy" jednak musimy sobie odpuścić, jeśli nie mamy wystarczających funduszy.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (5)
 

Poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 15:21:41

kobieta_na_budowie

W dalszej kolejności fundament został zasypany wewnątrz podsypką z piachu, którą dokładnie utwardzono zagęszczarką. W podsypce została zamontowana kanalizacja doposadzkowa. Użyliśmy aż 150 ton piachu, ponieważ warstwa podsypki miała nieco mniej niż fundament, bo od 1 m do 1,3 m. Piach jest bardzo dobrym izolatorem, więc im go więcej, tym lepiej. Warstwa podsypki zgodnie z projektem miała wynosić 20 cm, jednak u nas nie było to możliwe, ze względu na upadek terenu i konieczność podniesienia budynku, o czym pisałam w poprzednim wpisie. W następnej kolejności we wszystkich pomieszczeniach rozłożono folię a na nią siatkę zbrojeniową i wylano beton B-25. W kotłowni pozostawiono fragment, który nie został zalany betonem, by w tym miejscu swobodnie wykonać przyłączenie wody i gazu, bez konieczności przebijania się przez płytę.
zobacz wpis
  • Logo

    Czwartek, 11 sierpnia 2016, 15:29:48

    Jolanta Faktycznie bardzo dużo piachu zostało u Was wykorzystane, ale w końcu piach jest izolatorem jak piszesz, więc w domu powinno być ciepło.

  • Logo

    Czwartek, 11 sierpnia 2016, 17:51:37

    kobieta_na_budowie Na to liczymy, że przez taką warstwę piachu i styropian na podłodze, nie przebije się zimno.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
 

Poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 15:09:03

kobieta_na_budowie

Po przygotowaniu ław ekipa budowlana zaczęła przygotowywać szalunek na fundament. Nie używaliśmy bloczków fundamentowych. Cały fundament dostał wykonany w technologii podobnej do ław i również zastosowano beton B-25. Jego wysokość wynosi od 1,2 m do 1,5 m, ponieważ teren jest lekko upadły. Zdecydowaliśmy się na tak wysokie podniesienie budynku, ponieważ upad terenu następuje w kierunku od drogi w głąb działki. Tym samym nasz punkt 0 należało podnieść ponad poziom drogi, by w czasie silnych ulew nie dochodziło do podtopienia, które mogłoby być dla nas szczególnie niebezpieczne ze względu na brak piwnicy w domu. Ustalając poziom podłogi w domu zawsze warto dokonać szczegółowej analizy otoczenia. Należy wziąć pod uwagę już istniejącą wokół zabudowę i możliwość wybudowania nowych domów w sąsiedztwie. Wiadomo, że im więcej zabudowań i utwardzonego wokół nich terenu, tym mniej miejsca ma woda, by wsiąknąć w grunt. Skutkiem tego jest spływanie wód opadowych do rowów, które nierzadko mają zbyt mały przepust i woda się z nich wylewa, tam gdzie teren jest niższy. Nasza działka niestety znajduje się poniżej poziomu drogi i potrzebne były takie zabezpieczenia, chociaż zabudowa w okolicy nie należy do zwartej. Budując dom na wsi, tak jak my, należy także pamiętać, że nie każdy sąsiad dba o swój rów, a jeśli ten przerasta trawą, zmniejsza się jego przepust, w efekcie podczas ulew, woda przelewa się w miejsca położone niżej. Warto o tym pamiętać, nawet jeśli w pobliżu naszego domu nie ma zbiorników czy cieków wodnych, to jednak przy gwałtownych ulewach grunt nie przyjmuje całej wody i dochodzi do podtopień.
zobacz wpis
  • Logo

    Piątek, 12 sierpnia 2016, 16:33:21

    uwAga Takie nawałnice są najgorsze, bo nawet na nisko położonym terenie długotrwałe, ale mało intensywne opady nie są wielkim zagrożeniem. Jeśli jednak do ma być umiejscowiony tak jak Wasz lub nasz nawałnice to największy problem.

  • Logo

    Piątek, 12 sierpnia 2016, 16:54:13

    kobieta_na_budowie Dokładnie tak, tym bardziej, że tuż za domami położonymi po tej stronie, co nasz, przy silnych ulewach płynie niemal rzeka. Do naszego domu jest daleko, więc możemy być spokojni, obok mieszkają rodzice i też im nic nie grozi, ale na przykład jednemu sąsiadowi woda przepływa przez podwórko i wdziera się do budynku gospodarczego, więc ten otwiera drzwi na "przestrzał" i tak mu przepływa przez środek tego budynku. Na ulicy też przy silnych ulewach często jest potok, bo rów naprzeciwko jest bardzo zaniedbany i woda się z niego przelewa na naszą stronę. Dlatego też podczas prac wykopowych pogłębiliśmy rów z naszej strony.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (8)
 

Poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 14:57:37

kobieta_na_budowie

Pozwolenie na budowę wydane, dom wytyczony, więc budujemy. Od godziny 7.00 zaczęło się przygotowywanie wykopu pod ławy. Nasz wykonawca postanowił nie robić wykopu pod całym budynkiem, a jedynie w miejscu ław. Wykop na ławy miał głębokość około 1,2 m. Zbrojenie zostało wykonane z drutu żebrowanego fi 16 i ułożone na kawałkach gruzu, by nie dotykało gruntu. Ławy zostały wylane bezpośrednio do gruntu, bez szalunku i użyto do tego betonu B-25, chociaż projekt przewidywał B-20. Jednak beton zastosowany przez nas jest bardziej wytrzymały, a zawsze lepiej jest stosować rozwiązania przewyższające przyjęte normy niż niższe od norm.
zobacz wpis
  • Logo

    Piątek, 12 sierpnia 2016, 00:17:22

    uwAga Ojej, to straszne różnice cenowe. Dzięki za wskazówkę - będziemy zatem dobrze się rozglądać :)

  • Logo

    Piątek, 12 sierpnia 2016, 08:29:52

    kobieta_na_budowie Warto się rozejrzeć, ale też trzeba pamiętać, że w różnych rejonach ceny mogą być bardzo rozbieżne. Ale warto jakieś rozeznanie mieć, gdzie ile kosztują materiały, bo czasem bardziej opłaca się zamawiać z daleka. Wiem na przykład, od kierowców z tej betoniarni w Olkuszu, że oni beton wożą do Krakowa, bo podobno krakowskie betoniarnie oszukują na jakości i ludzie wolą zamawiać w Olkuszu. A przy dużej ilości betonu, na cały dom to jest kilkadziesiąt m3, można się pewnie dogadać, że transport będzie gratis i wtedy taniej wychodzi przywiezienie z dalszej miejscowości.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (4)
 

Niedziela, 31 lipca 2016, 20:43:06

kobieta_na_budowie

Dom mieliśmy zacząć budować w maju tego roku. Dlatego z ekipą budowlaną umówiliśmy na początku kwietnia się na szczegółowe omówienie terminu i materiałów, które będą potrzebne. Z początkiem kwietnia zawitaliśmy u szefa ekipy budowlanej, który ochoczo nam oznajmił, że mogą zaczynać od zaraz, bo akurat odwołano im budowy, które miały być zaczęte przed naszą. Wszystko super, ale my nie mieliśmy żadnych materiałów, ani wytyczonego budynku. Geodeta, który przygotowywał mapę do celów projektowych niestety nie miał czasu wykonać tyczenia na już, dlatego murarz polecił nam kogoś innego, kto przyjechał następnego dnia i można było zaczynać. Na zdjęciu, które załączyłam widać szkic tyczenia budynku. Materiały budowlane warto kupić trochę wcześniej, to które oczywiście się da składować, bo w szczycie sezonu ich ceny są znacznie wyższe. Warto także sprawdzić ceny pomiędzy składami budowlanymi, ponieważ te bardzo się wahają. My zdecydowaliśmy się na skład budowlany, z którym nasz wykonawca prowadzi ścisłą współpracę. Był to wybór dobry, ponieważ wykonawca sam zamawiał towar jak w systemie Just in Time. Nie było mowy o składowaniu, ponieważ na na godzinę 7.00 umawiał dostawę ze wszystkimi potrzebnymi materiałami. Nigdy nie było problemu z terminowością dostaw, a my nie musieliśmy załatwiać materiału. Oczywiście wszystkie zamówienia wykonywane przez wykonawcę były z nami konsultowane. Rozwiązanie było bardzo wygodne. Trzeba przy tym pamiętać, że w taki sposób łatwo paść ofiarą oszustwa, ale tego dokładnie pilnowaliśmy. Wcześniej odwiedziliśmy rzeczony skład budowlany, aby dowiedzieć się o ceny wszystkich potrzebnych nam rzeczy. Ceny na fakturze dokładnie zgadzały się z tymi, które nam podano i były chyba w każdym przypadku najniższymi spośród składów, które odwiedziliśmy.
zobacz wpis
  • Logo

    Środa, 31 sierpnia 2016, 06:30:49

    yomama W przypadku jednego wnioskującego który jest jedynym właścicielem nieruchomości decyzja podelaga wykonaniu już pierwszego dnia. Tak więc nie trzeba czekać na uprawomocnienie

  • Logo

    Środa, 31 sierpnia 2016, 06:52:29

    kobieta_na_budowie O tym, że jeśli jest jeden wnioskodawca, to uprawomocnienia nie potrzeba, nie słyszałam. Natomiast dziwi mnie, że jeśli jest dwóch wnioskodawców, to należy czekać i w żaden sposób nie da się tego przyspieszyć. Przynajmniej w naszym starostwie tak zinterpretowano przepisy, że te 14 dni upłynąć musi. Trochę to komplikuje sprawę, bo jeśli komuś się spieszy, a nam się spieszyło, to taka zwłoka jest denerwująca.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (9)
 

Niedziela, 31 lipca 2016, 08:37:17

kobieta_na_budowie

Kolejnym etapem naszej budowy domu, po dokonaniu zmian w wybranym projekcie, było złożenie w Starostwie Powiatowym wniosku o pozwolenie na budowę. Jak już wspominałam w jednym z wcześniejszych wpisów, zdecydowaliśmy się na dom opalany gazem. Na kilka dni przed złożeniem dokumentów przez architektkę, która była naszym pełnomocnikiem w sprawach formalnych, spotkała nas kolejna niespodzianka. Pani architekt spytała czy my chcemy podłączyć do domu gaz sieciowy... Sama pracowała nad projektem domu przystosowanego do opalania gazem i później spytała o coś takiego. Dlatego chciałam w tym miejscu przestrzec osoby, które zamierzają budować dom z wewnętrzną instalacją gazową, bez względu na to czy będzie ona przeznaczona do opalania budynku czy wyłącznie do przygotowania posiłków, aby wcześniej załatwiły sobie warunki przyłączenia gazu, bo na to trochę się czeka i wtedy przedłuża się procedura wnioskowania o pozwolenie na budowę domu. Ten dokument uzyskuje się w gazowni właściwej dla miejsca położenia budowanego domu. Warunki są ważne 2 lata, więc w tym czasie, trzeba przyłączyć gaz do domu, ponieważ w przeciwnym razie konieczne będzie poniesienie dodatkowych kosztów ustalenia nowych warunków. Jeśli zmieścimy się w tych 2 latach, to ponosimy tylko koszty przyłączenia gazu. W naszym rejonie jest to ponad 4 tys złotych, spora suma ;/ Kolejne rozczarowanie, które nas spotkało, miało miejsce niedawno. Kierownik budowy poinformował nas, że musimy zgłosić budowę szamba, bo architektka nie zrobiła tego od razu zgłaszając budowę domu, a powinna. Oczywiście nawet nas o tym nie poinformowała, żeby było mniej załatwiania formalności. Na moje pytanie, czy potrzebujemy projekt szamba, stwierdziła, że nie. Otóż absolutnie, projekt szamba lub przydomowej oczyszczalni ścieków jest konieczny, tam, gdzie plan zagospodarowania przestrzennego nie przewiduje przyłączenia do kanalizacji. Teraz musimy wnioskować o pozwolenie na budowę szamba, ale dokładnie o tej procedurze napiszę, gdy już ją przejdziemy, bo na razie musimy uzyskać projekt, aby w ogóle móc zgłosić to do starostwa. Na podsumowanie mam radę dla wszystkich budujących, zanim przystąpicie do budowy, poczytajcie trochę prawo budowlane wraz z rozporządzeniami wykonawczymi. Myśmy tego nie zrobili, bo uznaliśmy, że skoro udajemy się do architekta, który posiada właściwe uprawnienia, to nasza sprawa zostanie załatwiona profesjonalnie i nie będzie żadnych problemów. Tymczasem tak nie jest. Architektka wykorzystała naszą niewiedzę, by jej było łatwiej zarobić pieniądze. Wcale nas nie usprawiedliwia brak znajomości przepisów prawa, ale po prostu naiwnie myśleliśmy, że jeśli komuś płacimy za załatwienie formalności, to on zrobi to lepiej niż my, tymczasem tak nie jest. Nie pozwólcie się oszukać na kwestiach prawnych, bo w wielu przypadkach to kończy się ponoszeniem dodatkowych kosztów związanych z wprowadzeniem zmian w projekcie lub z karami administracyjnymi za niezgodność budynku z warunkami określonymi prawem. A co do szamba lub przydomowej oczyszczalni ścieków, ich wykonanie bez zezwolenia jest karane grzywną w wysokości 5 tys zł, więc lepiej to załatwcie od razu, bo pozwolenie ważne jest 3 lata, więc spokojnie zdążycie to wykonać w tym czasie. Co do przydomowej oczyszczalni, warto pamiętać, że można ją wykonać tylko w miejscu, gdzie pozwala na to gminny plan zagospodarowania przestrzennego. My niestety nie mogliśmy, a tak nam na niej zależało, choć koszty jej budowy są kilkakrotnie wyższe od budowy szamba.
zobacz wpis
  • Logo

    Piątek, 12 sierpnia 2016, 00:12:08

    uwAga Chodząc od urzędu do urzędu, uzupełniając non stop dokumenty w których bezustannie wynajdują coś nowego mam momentami wrażenie, że jestem w jakimś wariatkowie i nawet urzędnicy sami nie wiedzą o co im chodzi i gubią się w przepisach.

  • Logo

    Piątek, 12 sierpnia 2016, 08:17:37

    kobieta_na_budowie Bo to wina niejasnych przepisów prawa. Każdy urzędnik może interpretować je dowolnie. Zresztą nawet interpretacje prawników nie są ze sobą zgodne, a co dopiero urzędników. Niemniej jednak nie powinno być takiej sytuacji, że każdy urząd tę samą ustawę rozumie po swojemu. I w jednym powiecie da się szybko sprawę załatwić, a w drugim trzeba czekać latami na pozwolenie na budowę domu.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (5)
 

Sobota, 30 lipca 2016, 16:23:25

kobieta_na_budowie

Wybrany przez nas projekt domu poddaliśmy z mężem dyskusjom pomiędzy sobą i z członkami rodziny, którzy trochę więcej od nas wiedzą. Chcieliśmy zlikwidować w projekcie wykusz i dwie jaskółki, co byłoby ogromnym błędem. Upieraliśmy się na likwidację tych elementów ze względu na energooszczędność budynku. Mąż kiedyś przeczytał, że przy jaskółkach tworzą się mostki termiczne. Tak w rzeczywistości może być, ale nie zależy to od samego faktu czy jaskółka jest, czy jej nie ma, ale od wykonania. Jaskółki dodają też przestrzeni użytkowej w pokojach na poddaszu i właśnie z tego względu dziś jestem zadowolona, że jednak pozwoliliśmy sobie wytłumaczyć, żeby ich nie likwidować. Jeden z naszych pokoi na poddaszu z jaskółką ma niespełna 10m2 przestrzeni użytkowej, strach pomyśleć, jaki byłby mały, gdybyśmy ją zlikwidowali. Tak jak wspomniałam, jaskółki i wykusz zostały, a jedynie zmieniliśmy nieco wymiary okien i dodaliśmy dodatkowe drzwi wejściowe, ponieważ zależało nam, aby było w domu niezależne wejście na poddasze. Po dokonaniu poprawek przez panią architekt, byliśmy bardzo niemiło zaskoczeni. Pierwotna cena, na która się umawialiśmy (początkowo chcieliśmy zmienić znacznie więcej) zwiększyła się nagle o 600zł! Mało tego, wspomniane dodatkowe drzwi zostały tak zaprojektowane, że podczas budowy okazało się, iż schody na poddasze zastawią okno, a dokładnie będą przechodziły przez jego środek. Dlatego ostatecznie trzeba było okno skrócić niemal o połowę. Rozumiem, że nasz pomysł z drzwiami trochę skomplikował projekt, ale wypadało, żeby pani architekt przynajmniej nas poinformowała o takiej ewentualności. Czy Wy też mieliście problemy z projektami lub architektami?
zobacz wpis
  • Logo

    Poniedziałek, 22 sierpnia 2016, 14:13:23

    kobieta_na_budowie Myślę, że jednak warto umowę spisać, bo jak widać w moim przypadku i koleżanki powyżej, wyszłoby to z oszczędnością. Ale teraz nic się nie zrobi. Człowiek zawsze jest mądry po szkodzie.

  • Logo

    Czwartek, 25 maja 2017, 07:26:59

    Beata_87 my ze względu na warunki zabudowy mieliśmy problem żeby kupić pasujący projekt gotowy i zdecydowaliśmy się na indywidualny. I super! kosztowało nas to prawie tyle samo co projekt gotowy z adaptacją, a załatwili za nas w cenie projektu wszystkie formlaności w urzędzie :)

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (15)
 

Sobota, 30 lipca 2016, 15:25:40

kobieta_na_budowie

I zaczęło się... :)
Pod koniec zeszłego roku postanowiliśmy z mężem rozpocząć budowę naszego "gniazdka". Pierwszym etapem budowy było nabycie działki, to akurat bardzo szybko nam poszło.
W grudniu zaczęliśmy intensywne poszukiwania projektu. Z bardzo szerokiego wachlarza projektów wybraliśmy Dom w Rododendronach 6(W) firmy Archon. Akurat trafiliśmy na świąteczną promocję i projekt udało się kupić kilkaset złotych taniej, więc byliśmy dodatkowo zadowoleni z wyboru. Jest to niewielki dom bez podpiwniczenia i z poddaszem użytkowym z wewnętrzną instalacją gazową, bo my lubujemy się w ekologii. Niektórzy straszą nas, że koszty ogrzania domu będą ogromne, ale są to osoby, które osobiście opalają domy paliwem stałym. Natomiast od osób, które mają ogrzewanie gazowe, słyszymy same dobre opinie. Zresztą zobaczymy sami w eksploatacji, jak to zda egzamin. Oczywiście nie zrezygnowaliśmy z drugiego wariantu, jakim jest piec na paliwo stałe, ponieważ ten także znajduje się w naszym zmodyfikowanym projekcie (przezorny zawsze ubezpieczony).
A po wybraniu projektu, zastanawialiśmy się, co by tu jeszcze udoskonalić...
zobacz wpis
  • Logo

    Środa, 5 października 2016, 21:35:04

    Sylwia My też budujemy dom wg projektu archonu dom w rododendronach 6 tylko w wersji 6 g2n, z garażem dwustanowiskowy.

  • Logo

    Czwartek, 6 października 2016, 08:11:34

    kobieta_na_budowie Te domy w rododendronach są bardzo popularne, jest ich około 20 wersji, bo podobno najlepiej się sprzedają. W naszym przypadku był to faktycznie najlepiej dobrany projekt i tak w miarę funkcjonalnie zaprojektowany. Chociaż teraz nie wiem czy nie wyszłoby na to sano, gdybyśmy projektowali od podstaw własny dom, bo naniesienie poprawek na gotowy projekt trochę kosztowało. Tylko, że trwało to zdecydowanie krócej niż wykonanie projektu indywidualnego.

Funkcjonalność dostępna dla zalogowanych użytkowników
Zobacz wszystkie komentarze (10)